Przyznajcie się ile razy w ciągu dnia powtarzacie dziecku najpierw i potem? Najpierw pozbieraj zabawki, potem poczytamy książeczki. Najpierw zjedz obiad, potem puszczę ci bajkę. Najpierw posprzątaj, potem wyciągnij kolejne zabawki. Najpierw przyjemności, potem obowiązki, prawda? Jestem pewna, że większość z was wyznaje taką zasadę. Dokładnie tak jak pan Albertson, tata dobrze znanego dzieciom Alberta Albertsona.

Dokładnie według tej zasady Albert z tatą i siostrą spędzają swoją sobotę. Najpierw zakupy, potem szybko, szybko, trzeba powkładać wszystko na właściwe miejsce. Wypakować, nosić i sortować. Owoce w jedno miejsce, ciastka w inne, ręczniki kuchenne na górną półkę, lody do zamrażalnika, kalesony do garderoby, pasta kawiorowa tu, konserwy tam, jeszcze tylko wstawić pranie, wszystko szybko, szybciutko, żeby jak najwięcej dnia zostało na sobotni odpoczynek. Znacie to? Jestem pewna, że tak. Jak to jednak wszyscy dobrze wiedzą, choć nie wszyscy zdają się o tym pamiętać, pośpiech nie jest najlepszym przyjacielem człowieka, o czym też bardzo szybko przekonuje się tata Alberta.

Najnowsza książeczka Gunilli Bergström z całą pewnością rozbawi swoich czytelników, nie tylko tych najmłodszych, ale także tych starszych (którzy czytają, podczas gdy młodsi słuchają). A może ich przede wszystkim, bo ile razy zdarzały nam się podobne wpadki, co tacie Alberta?

Co mówi tata Alberta? Wierzcie mi, same mądre rzeczy. O tym jednak co się stało, gdy pewnego dnia zapomniał powiedzieć Wszystko po kolei i na swoje miejsce, musicie przekonać się sami.
Gunilla Bergström, Co mówi tata Alberta?, Poznań, Zakamarki 2018