Mały Książę zajmuje wysokie miejsce w rankingu moich ukochanych książek. To jedna z niewielu lektur, do których regularnie wracam, czytając w całości lub we fragmentach i jedna z dwóch, które mam na półce w różnych wydaniach. Nie mogłam przejść obojętnie obok wersji dla najmłodszego czytelnika.

Historia małego chłopca, który opuścił swoją ukochaną planetę i odbył niesamowitą podróż, docierając koniec końców na Ziemię i odkrywając niezwykłą moc przywiązania, oswojenia i miłości od lat zachwyca kolejne pokolenia. Mam wrażenie, że powieść Saint-Exupery’ego znają właściwie wszyscy, w mniejszym lub większym zakresie, więc nie będę się wgłębiać w jej szczegóły, ale jeśli macie w domu małych czytelników i kochacie tę historię tak mocno jak ja, to z pewnością warto zaopatrzyć się w książkę Louise Greig, bo jest ona zdecydowanie bardziej do nich dostosowana niż oryginał (dedykowany przecież zresztą dorosłym przez samego autora).

Historia w wersji Greig została dość mocno okrojona. Nie ma tu wszystkich planet (są właściwie tylko dwie – ta zamieszkana przez biznesmena i ta, na której żyje latarnik) ale nadal zachowany jest sens historii i jej najistotniejsze przesłania (pojawia się motyw rozkapryszonej róży i lisa którego chłopiec musi oswoić). Mały Książę nawet w skróconej wersji nadal więc stanowi piękna, dopełnioną całość, która z pewnością trafi do serc najmłodszych i być może zauroczy ich na tyle, by za jakiś czas sięgnęli także po oryginał.

Louise Greig, il. Sarah Massini, Mały Książę, Warszawa, Wydawnictwo Zielona Sowa 2022