Jeśli nazwisko Chamberlain jest wam jeszcze obce, to chyba najlepsza pora, by to zmienić. A Zatoka o północy będzie naprawdę dobrym wyborem na pierwsze spotkanie, bo to jedna z jej lepszych powieści.
Gdy latem 1962 roku zamordowano Isabel Bauer, życie trzech kobiet uległo drastycznej zmianie. Losy jej dwóch młodszych sióstr, Julie i Lucy oraz ich matki, Marii, zmieniło się raz na zawsze, i to niekoniecznie na lepsze. Po ponad czterdziestu latach, po, przynajmniej pozornym, ułożeniu sobie życia przez każdą z tych kobiet, a także po śmierci osoby, która została oskarżona i skazana za zabicie Isabel, zaczynają wychodzić na jaw szczegóły wskazujące na to, że w celi znalazła się niewłaściwa osoba.
Trzy narratorki pozwalają nam na poznanie zupełnie różnych punktów widzenia, na poznanie ich małych tajemnic i grzeszków. To także trzy różne spojrzenia na to co się zdarzyło przed laty oraz na przyczyny, które mogły do tego wszystkiego doprowadzić.

Na pierwszy plan w Zatoce o północy wysuwają się relacje pomiędzy bohaterkami. Rywalizacja, bunt, chęć zapewnienia najbliższym osobom jak największego bezpieczeństwa, a przede wszystkim miłość, czasem może nawet odrobinę toksyczna. Choć tajemnica sprzed lat stanowi oś wydarzeń, to właśnie to, co dzieje się pomiędzy siostrami oraz relacja matka-córka zdają się w tej powieści najważniejsze. A może zwyczajnie zwracają największą uwagę, bo to w końcu problemy tak dobrze nam znane.
Fascynujące są zmiany, jakie zaszły w każdej z sióstr po śmierci Isabel. Julie zamknęła się w sobie, skrupulatnie przez lata pielęgnując poczucie winy. Z odważnej, żądnej przygód dziewczynki, stała się kobietą lękającą się własnego cienia, zagubioną, pozostawioną samej sobie, bez pomocy, bez wsparcia najbliższych i… przerażoną dorastaniem własnej córki. W przypadku Lucy było zupełnie odwrotnie. To właśnie ona zawsze była najbardziej bojaźliwą z sióstr. Nie potrafiąca przezwyciężyć lęku przed wodą, ciemnością czy spaniem w pustym pokoju, nagle, po śmierci siostry, otworzyła się na świat. Może dlatego, że niewiele pamiętała z dnia wypadku?
Powieści Chamberlain nie da się czytać bez emocji, i ta najnowsza nie jest żadnym wyjątkiem od tej reguły. Autorka znów zmusza nas do przemyślenia pewnych spraw, do przystanięcia nad poruszaną problematyką i, choć krótkiego, zastanowienia się nad tym, co my byśmy zrobiły w ukazanych przez nią sytuacjach. A ponieważ znów tematów porusza wiele, w tym chociażby kwestię rasizmu, gwałtu na randce, młodzieńczego buntu, ciąży w zbyt młodym wieku, to i okazji do osobistych refleksji jest wiele.
Zatoka o północy to książka bardzo przemyślana, każdy szczegół jest tu ważny. Każdy detal, który początkowo wydaje nam się tylko nic nieznaczącym wtrąceniem, koniec końców okazuje się mieć ogromne znaczenie. I to często takie, jakiego ja za nic bym się nie domyśliła.
Także bohaterki wykreowane przez Chamberlain robią wrażenie, bo każda z nich posiada liczne wady i zalety, każda przeżywa chwile słabości i zwątpienia, ale także małe tryumfy. Każda jest bardzo ludzka, a przez to też wszystkie stają się nam ogromnie bliskie.
Mimo wszystkich plusów znów rozczarował mnie epilog, przez chwilę nawet myślałam nad tym czy nie lepiej by było, gdyby autorka kończyła swe opowieści na ostatnim rozdziale, nie dodając zbędnych zakończeń, które, niestety na ogół wychodzą jej tak słodkie i banalne, że aż żal całej historii. Może przy kolejnej książce do epilogu już po prostu nie będę zaglądać?
Lubię jednak prozę Chamberlain, nie da się ukryć. Po jej książki sięgam z ufnością, bo wiem, że mimo czasem nieprawdopodobnych, naiwnych, momentami nawet nieco naciąganych rozwiązań, to jedna z tych autorek, które mnie nie zawiodą i których książki czytam od pierwszej do ostatniej strony z niesłabnącą ciekawością i napięciem. To taki rodzaj powieści, które z jednej strony chciałoby się jak najszybciej skończyć, żeby wiedzieć co się stało, żeby czym prędzej poznać zakończenie (czy też początek), a z drugiej nie chce się ich kończyć wcale.
Recenzja opublikowana na dlalejdis.pl
Diane Chamberlain, Zatoka o północy, Warszawa, Prószyński i S-ka 2013.