Bajki Disneya to jeden z symboli mojego dzieciństwa. Uwielbiałam Króla Lwa, Zakochanego Kundla czy 101 dalmatyńczyków, a już jako właściwie dorosła osoba oglądałam Odlot i Zaplątanych, które zresztą pokochałam całym sercem i do których chętnie wrócę z dzieckiem. Myślę, że właśnie dlatego tak dobrze czyta mi się opowiadania, w których bohaterami są postacie tak dobrze mi znane. I ogromnie się cieszę, że Bąbel słucha ich z zainteresowaniem.

Biblioteka Bajek Disneya to kilkustronicowe opowiadania, w których głównym motywem przewodnim staje się noc, sen i zasypianie. Rozpoczynająca całość Kołysanka dla Maksa, to opowieść o Maksimusie, znanym małym i większym widzom z bajki Zaplątani, który za nic nie może zasnąć, bo… nie ma na to czasu. Tyle rzeczy jest do zrobienia, tyle do przypilnowania, tyle różnych ważnych obowiązków, że sen naprawdę jest ostatnią rzeczą, o jakiej Maks by pomyślał. Dobrze jednak, że myślą o nim jego przyjaciele, którzy chwytają się wszelkich sposobów, by zmusić kapitana straży do należnego mu odpoczynku. Wśród bohaterów tej pięknie wydanej książki spotkamy też Tuptusia, szukającego kompana do wspólnych wieczornych zabaw, Sullivana i Mike’a Wazowskiego wysłanego przez szefa na coroczną imprezę z nocowaniem u Shannon Brown oraz Arielkę, która choć od rana do wieczora chodzi i ziewa, za nic nie może spokojnie zasnąć. Są i ożywający, gdy nikt nie patrzy, bohaterowie Toy Story, jest i stary Chaps, który poproszony przez Lady i Trampa ma przypilnować i o odpowiedniej porze położyć ich dzieciaki do snu, co okazuje się wcale niełatwym zadaniem. Kubuś i przyjaciele urządzają sobie biwak, urozmaicony cudownym blaskiem małych świetlików, Aurora z wróżkami bawią się na wieczornym piżama party, Bambi z Tuptusiem i Puchaczem obserwują spadające gwiazdy, mały Miś z pomocą Piotrusia Pana walczy z cieniem Kapitana Haka, a Merlin, tata Nemo, gubi się w okropnie ciemnym lesie wodorostów.

Wśród bohaterów tych kilkunastu opowiadań nie zabraknie również Myszki Miki i Kaczora Donalda wraz z ich przyjaciółmi, Wielkiej Szóstki, Ralpha Demolki i jego przyjaciółki Wandelopy von Cuks, Simby i Nali, Ciapka, Pączka, Pieprzyka oraz całej reszty dalmatyńczyków, a także Mowgliego i jego zwierzęcych kompanów.
Opowiadania są dość krótkie i miłe dla ucha, a strony po brzegi wypełnione pięknymi ilustracjami, którym Bąbel przyglądał się z zaciekawieniem. We mnie zaś wywoływały one cudowne wspomnienia z dzieciństwa. U nas książka idealnie sprawdziła się jako wieczorna lektura przed snem. Wielokrotna lektura zresztą, bo szereg z zawartych w tym zbiorze opowiadań czytaliśmy już po kilka razy i pewnie jeszcze nie raz do nich wrócimy. Z czystym sumieniem polecam.

Biblioteka Bajek. Disney, Warszawa, Wydawnictwo Egmont 2018