Jak rozpoznać, że osoba, którą spotykamy po raz pierwszy, całkowicie odmieni nasze życie? Co sprawia, że konkretna chwila wpływa na wszystko to, co zdarzy się po niej? Skąd wiemy, że pozornie nieistotny moment zmieni ścieżki naszego losu raz na zawsze? A przede wszystkim czy to, co nas spotyka to wyłącznie ślepy los, czy może jednak pewne rzeczy są nam od początku zapisane w gwiazdach? Może niektórzy napotkani ludzie są nam od lat przeznaczeni?

Nigdy nie wiadomo, kiedy się widzi kogoś po raz ostatni. Niby dzień jak co dzień, niby tydzień niezmienny, niby pogoda taka sama jak wczoraj i taka sama jak jutro. Nie pamięta się ostatniego słowa, spojrzenia, grymasu twarzy, dźwięku syreny pogotowia gdzieś z dala, podniesionego głosu jakiegoś ojca, który obok, na przystanku szarpie jakiegoś syna. To dopiero potem mozolnie przedzierają się przez pamięć drobne gesty i wspomnienia, do których już dotarła przyszłość, więc nie są takie same, i wszystkie świadczą o zbliżającym się nieszczęściu*.
Pięciu różnych bohaterów, pięć żyć, pięć niezależnych od siebie bytów, których ścieżki prędzej czy później się przetną. Trzech mężczyzn, dwie kobiety, połączeni ze sobą w różnych konfiguracjach. Aleksandra jest autorką poczytnych kryminałów, zawodowo odnosi same sukcesy, prywatnie jej życie to raczej pasmo porażek. Od dwudziestu lat związana z żonatym mężczyzną, wciąż wierzy w to, że uda im się kiedyś stworzyć prawdziwy związek, ale gdy pojawia się szansa… Cóż, okazuje się, że nie wszystko musi ułożyć się tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Gabrysia pracuje w kasynie i co dzień, a w zasadzie co noc, obserwuje jak tych, którzy dla wygranej mogą zrobić wszystko. Choćby mieli wszystko przegrać. Sama stroni od ludzi, wytwarzając wokół siebie niewidzialny pancerz, aż do momentu, gdy spotyka Mateusza. Mężczyznę, który dotąd zmieniał kobiety jak rękawiczki, dla którego każda napotkana osoba płci pięknej była raczej kolejną przygodą. Dlaczego właśnie Gabrysia miałaby go zmienić? Jest jeszcze Jerry, niepijący alkoholik uzależniony od hazardu i Kuba, za granicą szukający lepszego życia i wierzący w to, że spotkany na jednej z sesji terapeutycznych Jerzy zdoła mu w tych poszukiwaniach pomóc. Grochola bardzo umiejętnie splata ze sobą ich życiorysy, nierzadko prowadząc do rozwiązań, których czytelnik wcale się nie spodziewa.
Specjalnie wyszukuję dobre rzeczy, bo świat jest przesadnie zachwycony złem, i postanowiłem z tym walczyć**.
Strach przed miłością i jakimkolwiek rodzajem bliskości, uzależnienie od alkoholu i hazardu, ciężka choroba i śmierć najbliższych oraz trudne rozstania na wielu poziomach, to tylko część wątków, które Grochola porusza. Jest trudno, jest boleśnie, czasem wzruszająco, ale przede wszystkim, co najważniejsze, jest bardzo realistycznie i po prostu życiowo. Autorka tworzy postacie z krwi i kości, bohaterów, z którymi łatwo się zżyć i łatwo utożsamić, których problemy przeżywamy tak jakby były nasze własne; pokazuje sytuacje, z którymi każdy z nas może spotkać się na co dzień.
[…] zawsze stawiamy warunki. […] Czekamy aż on się zmieni, aż ona wreszcie coś pojmie, szef coś zrozumie, aż poczucie naszej własnej wartości wzrośnie albo aż nabierzemy odwagi. […] Albo na lepszy moment. Na zmianę rządu, partii, przepisów, podatków, prawa. Czekamy na zielone światło, wolną drogę i żeby w końcu nam nikt nie przeszkadzał. Czekamy aż spłacimy kredyt, długi, czekamy na lepszy horoskop, lepszy rok, lepsze czasy. Czekamy na znak z nieba, sprzyjające okoliczności, pokój na świecie, na jutro, na koniec tygodnia, lekarstwo na raka, spadek, aż ktoś nam da dobry przykład i zrobi to pierwszy. I na tym czekaniu spędzamy godzinę, dzień, tydzień, miesiąc, rok, życie***.
Szkoda, że Katarzyna Grochola przez wiele osób nadal kojarzona jest z lekkim i zabawnym Nigdy w życiu!, bo choć przygody Judyty podbiły serca wielu Polek, to autorka już nie raz pokazała, że stać ją także na wiele więcej niż niezobowiązujące czytadła (które, swoją drogą, absolutnie uwielbiam!). Jej najnowsza powieść udowadnia, że Grochola jest doskonałą obserwatorką życia i ludzi. Przeznaczeni to powieść bardzo dojrzała, przemyślana, dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. Wszystko tu jest na swoim miejscu, a każde zdanie jest w pełni uzasadnione i choć w trakcie lektury pewne wątki mogą nam się wydać zbędne to ostatecznie okazuje się, że tworzą jedna, doskonale dopracowaną całość.
Katarzyna Grochola, Przeznaczeni, Kraków, Wydawnictwo Literackie 2016
*s. 5
**s. 298
***s. 370-371