Właściwie nie wiem czemu wciąż sięgam po książki tego typu. Może czasem faktycznie ich potrzebuję, a może dlatego, że przez lata nagromadziłam ich na półkach mnóstwo i po prostu szkoda mi się ich pozbywać bez przeczytania. A może wciąż szukam tych perełek, które i wśród takiej literatury się przecież zdarzają. No cóż, Niebieskie migdały perełką na pewno nie są.

NiebieskieMigdaly

Zaczyna się całkiem nieźle. Scena na porodówce, samotna matka, niepewność i obawy związane z tym jak młodziutka Ina poradzi sobie z dzieckiem zupełnie sama. A potem było już tylko coraz gorzej, bo też coraz bardziej słodko. Bajka po prostu. Dziecko okazało się totalnie grzeczne i, mam wrażenie, niewymagające nawet zbyt wielkiej opieki (proszę Cię Bąblu, bądź taki sam jak już się pojawisz na świecie!). Matka coraz bardziej wymuskana, zadbana, szybko powracająca do formy i gotowa na kolejne miłosne podboje. Rodzice i przyjaciele zjawiający się na każde zawołanie plus cud miód sąsiadka, idealnie nadająca się na nianię. Bezproblemowy powrót do pracy i tryb zdalny na własne życzenie, na które z pozoru dość wymagająca szefowa, zgadza się bez mrugnięcia okiem ze względu na znajdujące się w pokoju dziecko. No i wreszcie on… Książę na białym rumaku, pan idealny, lekarz ratujący Inę z każdej opresji. Za dużo tego dobrego, nie?

Fakt, że momentami jest nawet całkiem zabawnie, a i przez całość śmiga się migiem i w zasadzie z uśmiechem na twarzy, bo lekkości pióra nie można Katarzynie Zyskowskiej-Ignaciak odmówić, ale niestety Niebieskie migdały nie wyróżniają się niczym na tle wielu podobnych książek. Schemat goni schemat, banał popędza banał, bohaterowie są zupełnie czarno-biali, całość do bólu przewidywalna, zakończenie tak słodkie, że aż ten cukier zgrzyta między zębami. Można tłumaczyć, że to debiut, dlatego jest jak jest. Zresztą na rozluźnienie, w przerwie pomiędzy bardziej ambitnymi lekturami lub jeśli ktoś naprawdę lubi ten typ literatury, jest ok, można przeczytać i miło spędzić czas. Na nic więcej jednak nie liczcie.

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak, Niebieskie migdały, Warszawa, Nasza Księgarnia 2011