Wielu z nas je pamięta, niektórzy mają wciąż na półkach, inni zagubili je w trakcie licznych przeprowadzek, część zniszczyły drobne paluszki kolejnych pokoleń… Opowiadania i wiersze z serii Poczytaj mi mamo swego czasu wydawane jako małe, kwadratowe, króciutkie książeczki, dziś są wznawiane w porządnych edycjach z twardą oprawą (może dzięki temu będą w stanie przetrwać więcej niż poprzedniczki), po dziesięć utworów w zbiorze, jednak, co najważniejsze, z zachowaniem oryginalnej szaty graficznej.

PoczytajMiMamo6

Chyba główną zaletą tych książeczek jest to, że oprócz rozrywki dostarczają też całą masę naprawdę istotnych treści. Można kręcić nosem, że zbyt wiele tu dydaktyzmu, ale moim zdaniem czytanie z dzieckiem to doskonały sposób na przekazanie mu tego, że warto dbać o swoje otoczenie, czasem stanąć po stronie słabszych, pojawienie się młodszego rodzeństwa wcale nie jest końcem świata, choć uwaga wszystkich chwilowo się na nim koncentruje, dobroć okazana innym prędzej czy później do nas wróci, a babcia też czasem potrzebuje wolnej chwili, ot choćby na poczytanie książki i należałoby ją od czasu do czasu wyręczyć w domowych obowiązkach.

Wiele wartości, o których trzeba mówić i przypominać, wiele istotnych kwestii do przedyskutowania z dziećmi, a wszystko podane w ciekawej, przyciągającej uwagę i mimo upływu lat niestarzejącej się formie.

W księdze szóstej znajdziemy opowiadania Ireny Landau, Marty Tomaszewskiej, Heleny Bechlerowej, Małgorzaty Musierowicz, Barbary Lewandowskiej, Zdzisława Nowaka, Berbary Eysymontt, Marii Terlikowskiej oraz Hanny Łochockiej. Wszystko opatrzone pięknymi ilustracjami pochodzącymi z pierwszych wydań tych uroczych książeczek.

Z pewnością dla wielu dorosłych, tak jak poprzednie części, tak i szósta księga Poczytaj mi mamo będzie kolejną cudowną, sentymentalną podróżą do najpiękniejszych wspomnień z dzieciństwa. Dla dzieci zaś niezapomnianymi chwilami spędzonymi w towarzystwie ukochanych rodziców. Warto.

Poczytaj mi mamo. Księga szósta, Warszawa, Nasza Księgarnia 2015