Z wielką ciekawością i radością czytałam jakiś czas temu wszystkich zdradzających swoje sekrety i sekreciki. Czytałam i myślałam sobie tylko o tym, żeby nikt nie wytypował mnie do zabawy, bo pewnie nie miałabym nic ciekawego do napisania. Jednak stało się, Enga nakazała mi się wyspowiadać i choć pierwszym pytaniem było to czy mogę odmówić to jednak po chwili namysłu stwierdziłam, że to całkiem niezła zabawa 😉 A więc…

  1. To pewnie zabrzmi mało kobieco, ale jednak… nienawidzę kupowania butów. Jestem dosłownie chora, gdy mam jakieś kupić. I to nie chodzi o to, że kupowanie butów jest złe, albo że nic mi się nie podoba czy coś. Mnie się mnóstwo butów podoba, serio, tylko, że zazwyczaj nie mogę nic na siebie znaleźć, bo rozmiar 35 jest naprawdę ciężko dostać w jakiejś rozsądnej cenie. Więc wściekam się, płaczę i wyżywam na kimś kto znajdzie się w pobliżu.
  2. Jako jedna z nielicznych osób na moim roku wybrałam INiB, bo naprawdę tego chciałam, a nie dlatego, że nie dostałam się na nic innego. Na pierwszym roku, gdy wszyscy się ze sobą poznawaliśmy nadszedł taki moment, gdy zaczęłam się aż głupio czuć z tego powodu. Niemniej jednak teraz narzekam na bezsensowność większości przedmiotów tak samo jak cała reszta, więc może nie jest ze mną aż tak źle ;).
  3. Na ogół się nie maluję. Nie dlatego, że nie lubię czy nie umiem. To raczej wynika z czystego lenistwa, jak sobie pomyślę, że wieczorem miałabym to wszystko zmywać to rankiem odechciewa mi się malować. Proste.
  4. No tak, moje lenistwo. To straszna rzecz, ale ciężko mi się przeważnie zmusić do zrobienia czegokolwiek. Efekt jest taki, że wszystko zostawiam na ostatnią chwilę, dochodząc do wniosku, że mam przecież mnóstwo czasu, a potem latam jak głupia i szukam winnego za moje spóźnienia.
  5. Uwielbiam kolczyki. Nie lubię chodzić bez nich, czuję się wtedy naga.
  6. Straszna ze mnie bałaganiara. U mnie w pokoju wszystko wala się wszędzie i aż wstyd jak ktokolwiek ma tu wejść. Tylko co z tego, że od czasu do czasu posprzątam skoro na następny dzień znów jest to samo? Ja się po prostu dobrze czuję w swoim własnym bałaganie.
  7. Unikam klubów, na słowo balety dostaję wysypki, przerażają mnie głósna muzyka i wszelkie imprezowe wygibasy. Wolę spokojnie usiąść w pubie przy piwku, a już najlepiej na działce przy grillu, w małym gronie, tak żeby się słyszeć i móc normalnie porozmawiać, bez przekrzykiwania wszystkiego wkoło.
  8. Jestem bardzo nieufna w stosunku do ludzi. Wystarczająco dużo razy mnie już zawiedli.
  9. Uwielbiam przeglądać książki kucharskie, blogi kulinarne zajmują większą część mojego rss-a i choć większości przepisów pewnie nigdy nie wykorzystam to nie umiem tego powstrzymać.
  10. Kocham czekoladę i choćby nie wiem co nie mogę się powtrzymać przed jej spożywaniem. Zawsze się usprawiedliwiam i sobie tłumaczę, że pójdzie w cycki. Niestety – nie idzie 😉
  11. Jestem strasznie tchórzliwa. Dlatego nie czytam horrorów, raczej też ich nie oglądam, chyba, że z kimś. Mam zbyt wybujałą wyobraźnię. Przeraża mnie każdy cień. A gdy zasypiam to zawijam kołdrę pod stopy co by mnie potwory nie złapały i może mi być gorąco jak nie wiem co, niech się cała spocę, ale za nic ich nie wystawię! 😉

I na tym chyba zakończę, bo do głowy zaczynają mi przychodzić same żenujące rzeczy, więc robi się nieco niebezpiecznie. Dziękuję za uwagę. I chętnie poczytałabym coś o Toli, Gusiook, Lilithin i Skarletce, dlatego serdecznie zapraszam Was do zabawy.