Skorumpowane miasto gdzieś w Polsce, w którym liczy się ten, kto da więcej. Zbrodnia, która tylko początkowo wydaje się zupełnie przypadkowa. I dwie charakterne bohaterki po przejściach.

Oto i mistrz polskiego retrokryminału w zupełnie nowej odsłonie! Sam autor twierdzi, że to jego drugi debiut – Ostra to zupełna nowość w dorobku Marka Krajewskiego. Powieść na wskroś współczesna, a przez to nieco jednak pozbawiona tego charakterystycznego dla pisarza klimatu dawnych lat.
Gdy podczas podpalenia składowiska opon ginie sprawca całego zamieszania, wydaje się, że to był tylko nieszczęśliwy wypadek. Właściciel składowiska jest jednak przekonany, że to brutalny element nieczystej gry, w którą został wplątany, tym bardziej, że staje się on jednocześnie głównym podejrzanym w sprawie podpalenia, mającym dzięki temu rzekomo wyłudzić dość spore odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej. Na jego nieszczęście jednocześnie znika jedyny świadek, który mógłby zaświadczyć, że ktoś groził Ireneuszowi Banaszczykowi tuż przed pożarem. Jego obrony podejmuje się doskonała adwokatka – Małgorzata Drewnowska, w poszukiwaniu Rakiety towarzyszyć jej zaś będzie najlepsza przyjaciółka Ewa Skoczek, prowadząca własną agencję detektywistyczną. Wkrótce okazuje się jednak, że podpalenie składowiska to jedynie początek całej serii skomplikowanych wydarzeń, a głównym celem wcale nie jest Ireneusz Banaszczyk.
Atmosfera jest gęsta, a fabuła ze strony na stronę staje się coraz bardziej skomplikowana, choć w pewnym momencie i nieco przekombinowana – w moim odczuciu wszystkiego robiło się chwilami zbyt dużo, a rezygnacja z niektórych wątków nie wpłynęłaby aż tak znacząco na samą treść. Z pewnością nie zaszkodziłby Ostrej trochę mniej polityki, w zamian za więcej akcji. Plusem są na pewno postacie głównych bohaterek – tym razem, w przeciwieństwie do poprzednich książek Krajewskiego, płci pięknej, choć jak się okazuje niekoniecznie słabszej. Ewa Skoczek i Małgorzata Drewnowska to kobiety silne, inteligentne, ale każda z nich ma za sobą przejścia, które można łatwo wykorzystać na ich niekorzyść i chociaż każda strzeże swych tajemnic, to są tacy, którzy znają szczegóły ich przeszłości i tylko czekają na odpowiedni moment, by je wykorzystać. Miałam jednak mały problem z postaciami drugoplanowymi, bo o ile główne bohaterki zdecydowanie się wyróżniają, o tyle cała reszta postaci jest raczej mało charakterystyczna.
Ostatecznie uczucia mam dość mieszane. Z pewnością nie było to złe, Ostra wciąga i przynosi niemałą satysfakcję w momencie, gdy wszystkie klocki zaczynają wskakiwać na właściwe miejsce, a jednak… czegoś mi tu zabrakło i nie mogę się pozbyć wrażenia, że ten zupełnie niespodziewany skok w czasy współczesne powinien pozostać jednak jednorazowym wyskokiem autora.
Marek Krajewski, Ostra, Kraków, Wydawnictwo Znak 2023
wpis powstał we współpracy z wydawnictwem Znak