Wakacje trwają w najlepsze, to czas na podróże małe i duże, a jeśli jeszcze nie macie żadnych urlopowych planów, to może by tak wybrać się na Podhale? Choćby tylko czytelniczo… Ale zapewniam – to będzie fantastyczna literacka podróż.

Przyznam, że od zawsze należę do drużyny morza. Nie wyobrażam sobie wakacji bez pobytu na polskiej plaży, a od gór raczej trzymam się z daleka, ale po lekturze książki  Barbary Gawryluk i Pawła Skawińskiego mam ogromną ochotę wybrać się na Podtatrze – miejsce dla osób, które nie mają sił, aby się wspinać na tatrzańskie szczyty* – brzmi idealnie. I gdyby nie to, że urlop mamy zaplanowany już od jakiegoś czasu, to kto wie czy tym razem nie wywiało by nas właśnie w tę stronę Polski.

Barbara Gawryluk i Paweł Skawiński przybliżają wiele ciekawych miejsc, w tym wiele takich, o których nie słyszałam, a teraz już bardzo chce je odwiedzić – chciałabym zobaczyć drewniane chaty w Chochołowie, skansen Taboru Kolejowego w Chabówce i Orawski Park Etnograficzny (zwłaszcza podczas Święta Borówki!). Nie odpuściłabym też sobie z pewnością spływu Dunajcem z flisakami czy poszukiwań pszonaka pienińskiego na ruinach zamku w Czorsztynie.

Podhale oraz Orawa, Spisz i Pieniny to nie tylko podróż przez najciekawsze zakątki tych okolic, ale też mnóstwo ciekawostek na temat zwierząt, które tam spotkamy czy też gatunków roślin, których nie spotkamy nigdzie indziej. To zagłębienie się w góralska kulturę (a jest ona znacznie bardziej złożona, niż mi się dotąd wydawało), historie, które te miejsca skrywają i legendy z nimi związane.

Fascynująca lektura, do której pewnie wrócimy przy okazji planowania wyjazdu – bo nie wyobrażam sobie, byśmy na Podtatrze ostatecznie nie trafili. Tymczasem… wybieramy się nad Bałtyk – literacko i nie tylko.

Barbara Gawryluk, Paweł Skawiński, Podhale oraz Orawa, Spisz i Pieniny. Przewodnik dla dużych i małych, Kraków, Wydawnictwo Literackie 2023

*s. 5

wpis powstał we współpracy z Wydawnictwem Literackim