Oglądaliście kiedyś Pingwiny z Madagaskaru? No to już czujecie klimat tej książki! Tu co prawda Pingwin jest tylko jeden, ale za to jaki!


Sytuacja Pana Pingwina przedstawia się co najmniej tragicznie. Na jego tablicy korkowej wisi multum niezapłaconych rachunków, czynsz za igloo jest dramatycznie wielki, w śwince skarbonce widać wyłącznie zakurzone dno, a jakby wszystkiego było mało, to w jego lodówce została ostatnia, absolutnie ostatnia kanapka z rybnymi paluszkami! Jak żyć? Najgorsze jednak w położeniu Pana Pingwina jest to, że postanowił zostać Profesjonalnym Poszukiwaczek Przygód i ostatnie swoje pieniążki wydał na specjalny kapelusz przebity strzałą i zestaw krzykliwych muszek, a choć czeka i czeka, to telefon w jego biurze milczy jak zaklęty. Aż w końcu…


Po całych latach świetlnych oczekiwań telefon rozdzwonił się bardzo głośno, a po podniesieniu słuchawki okazało się, że na Pana Pingwina czeka nieprawdopodobna wręcz przygoda. Otóż po jego pomoc zgłosiła się Budyka Gnatek, właścicielka Muzeum Obiektów Extraordynaryjnych, do której detektyw jest ostatnią deską ratunku. Okazuje się, że Muzeum dosłownie się sypie, a jedyną nadzieją na ratunek jest odnalezienie tajemniczego skarbu, który lata temu ukrył gdzieś w budynku jej praprapradziadek. Nikt jednak nie ma pojęcia gdzie go szukać, ale… o jego istnieniu dowiedzieli się okropni bracia O’Chuliganowie i trzeba zrobić wszystko, by znaleźć go przed nimi!
Na wielkie poszukiwania ruszają więc wspólnie Budyka Gnatek i jej brat oraz Pan Pingwin i jego niezastąpiony kompan – pająk Colin, a przygód podczas tych poszukiwań będą mieli co niemiara! Zwłaszcza, że bracia O’Chuliganowie dosłownie depczą im po piętach.


Pan Pingwin i sprawa zaginionego skarbu to pierwsza część wyśmienicie zapowiadającego się cyklu. Świetna, pełna nieprawdopodobnych zwrotów akcji powieść detektywistyczna dla najmłodszych czytelników. Jej bohaterowie, nawet ci stojący po ciemnej stronie mocy, wzbudzają niewątpliwą sympatię, a przebieg akcji niejednokrotnie zaskoczy wasze dzieciaki. Na uwagę zasługują też urocze ilustracje utrzymane w odcieniach czerni, bieli i pomarańczy. Myślę, że mali poszukiwacze przygód powinni być zadowoleni!
Alex T. Smith, Detektyw Pingwin i sprawa zaginionego skarbu, Warszawa, Zielona Sowa 2018