Był rok 1769, gdy francuski oficer Joseph Cugnot zbudował drewniany pojazd napędzany silnikiem parowym. Poruszał się co prawda z prędkością z jaką porusza się dziecko, gdy spieszy się do szkoły albo przedszkola*, ale przecież od czegoś trzeba zacząć, prawda? Potem było kilka wypadków, pomysłowa żona jednego z wynalazców, która potrafiła naprawić różne usterki za pomocą rzeczy codziennego użytku i pojazd wiecznie niezadowolony. 22 lipca 1894 roku we Francji odbyły się zawody, w których wzięły udział automobile o najróżniejszym wyglądzie i równie zróżnicowanym wnętrzu, firm dawno już zapomnianych i znanych do dziś. Zawody, które miały wytypować pojazdy nie tyle najszybsze, co najbardziej wytrzymałe… ciekawi jesteście który z nich wygrał? A jak to przebiegało w Polsce?


Jak wyglądał pierwszy samochód? W jaki sposób doszło do wymyślenia opon, których używamy po dziś dzień? Ile różnych narzędzi musiał ze sobą wozić kierowca lekko ponad sto lat temu i po co mu była korba? Od kiedy zaczęto używać w samochodach świateł elektrycznych i jak na przestrzeni lat wyglądały kierunkowskazy? Jak i dzięki komu powstała pierwsza linia produkcyjna samochodów? Czy pierwsze znaki drogowe były podobne do tych znanych dziś? Co wspólnego ma ze sobą nissan i BMW? I po co samochodom maskotki albo skrzydła?


Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w książce Michała Leśniewskiego, który zabiera czytelników na wycieczkę po historii motoryzacji rozpoczętą w pamiętnym 1769 a do dnia dzisiejszego. Pokazuje jak się zmieniał nie tylko wygląd automobili na przestrzeni lat, ale także ich wyposażenie, jak nabierały coraz większej prędkości, jak z maszyn dostępnych dla nielicznych stały się najlepszym przyjacielem człowieka (zaraz po psie, rzecz jasna), bez którego wielu z nas nie wyobraża sobie życia. Zresztą… pomijając samochody dowożące nas do szkoły czy pracy, pomyślmy jak by to było bez karetek czy wozów strażackich.


Ale auta! to genialna propozycja dla młodych fanów motoryzacji. I dla tych starszych zresztą też. A właściwie nawet dla nie-fanów, bo mam wrażenie, że to książka, która zachwyci każdego. Autor, Michał Leśniewski, pisze lekko i z humorem, a uzupełniające jego historię ilustracje Macieja Szymanowicza nadają jej dodatkowo wyjątkowego charakteru. Zresztą… jeśli znacie ilustracje Szymanowicza, to wiecie, że to książka, która wizualnie po prostu musi oczarować.
Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, więc jeśli nie macie jeszcze pomysłu na prezent dla bratanka, siostrzeńca albo może własnego synka, to polecam tę książkę z całego serca! Pssst! Możecie ją kupić także dla męża… 😉
Michał Leśniewski, il. Maciej Szymanowicz, Ale auta! Odjazdowe historie samochodowe, Warszawa, Wydawnictwo EGMONT 2017
*s. 9