Wiecie jak wygląda koparka, która pływa na księżycu? A lokomotywa, która rozwozi pasażerów w górach? Więc może umiecie sobie wyobrazić rakietę ratującą ludzi na lotnisku? Nie?! Więc koniecznie zajrzyjcie do najbliższej księgarni i obejrzyjcie sobie te niezwykłe pojazdy. A później zabierzcie je ze sobą do domu, bo jestem pewna, że gdy weźmiecie książkę Artura Gulewicza do ręki, to już nie będziecie chcieli jej odłożyć.

ZwariowanePojazdy

Jeżdżą, latają, pływają. Krążą, kołują, lądują. Ratują ludzi, rozwożą pasażerów i gaszą pożarów. Zwariowane pojazdy, czyli teoretycznie dziewięć różnych maszyn, doskonale nam wszystkim znanych, a w rzeczywistości multum różnych kombinacji przedstawiających wehikuły, o jakich świat nie słyszał!

ZwariowanePojazdy2

Zwariowane pojazdy skradły moje serce odkąd tylko zobaczyłam je w zapowiedziach. Jestem absolutnie zachwycona pomysłem i wykonaniem. A reszta domowników? Hmm… mąż raz po raz przegląda sobie tę książkę, gdy myśli, że nikt go nie widzi, a Bąbel… Cóż, Bąbel, przekłada poszczególne kartki z fascynacją, radością i prędkością światła, na razie ciesząc się tym, że może je sobie poprzekładać. Ciekawa jestem jaki będzie jego odbiór za rok czy dwa, ale już teraz mogę z całą pewnością stwierdzić, że książka Artura Gulewicza to przede wszystkim wyśmienita zabawa. Nie tylko dla tych najmłodszych zresztą.

ZwariowanePojazdy3

ZwariowanePojazdy4

Artur Gulewicz, Zwariowane pojazdy, Warszawa, Nasza Księgarnia 2017