Lubię czytać, co jest oczywistą oczywistością, ale lubię też gotować i uwielbiam jeść, więc siłą rzeczy ciągnie mnie do książek, które opowiadają o kulinarnych pasjach. Kuchnia na walizkach jest właśnie jedną z nich i choć jednocześnie nie stanowi niczego odkrywczego, to naprawdę miło spędziłam przy niej czas.

Autorka, a przy tym blogerka kulinarna, agentka literacka i redaktorka książek kucharskich urodziła się w Berlinie Zachodnim i właściwie przez całe dzieciństwo krążyła między nim a Bostonem, w którym po rozwodzie zamieszkał jej ojciec. Później zaś los sprawił, że wylądowała w Paryżu, a następnie w Nowym Jorku, po to, by po latach wrócić tam gdzie było jej najlepiej. Bywało, że jej samotność stawała się tak wielka, że wydawało się iż na nic innego już nie ma miejsca, bywało, że tęsknota pozbawiała jej całej radości życia, ale wtedy radość odnalazła we własnej kuchni.
Z pary buchającej ze stojących na piecu garnków przywoływałam wspomnienia ludzi i miejsc, które kochałam najbardziej. A gdy zapadłam na rzadką i nieuleczalną chorobę zwaną chroniczną tęsknotą za domem, wiedziałam, że lekarstwo odnajdę w kuchni.*
Nie potrafiłam sprawić, żeby drogie mi ulice Berlina przefrunęły do mnie przez pół świata ani żeby bliscy materializowali się, gdy ich potrzebowałam, lecz przywołując smaki Berlina i potrawy najbliższych, przekształcałam kuchnię w swoje sanktuarium, a piec w kotwicę. Odległość nie ma znaczenia, gdy w kuchni pachnie domem.**
Luisa Weiss z pełną szczerością i naturalnością opowiada o swoim życiu, o pierwszym poważnym związku i o miłości, która zdarza się raz na milion, a którą bardzo łatwo byłoby przegapić, o zamiłowaniu do gotowania, która okazała się doskonałą odskocznią od codziennych trosk, a także o problemach z odnalezieniem się w zupełnie obcym kraju oraz tych związanych z określeniem własnej przynależności do któregoś z miejsc, w których na zmianę spędzała swoje dzieciństwo. Jest przyjemnie, jest bezpretensjonalnie, a przy tym jest też pachnąco i smacznie, bo o jedzeniu i gotowaniu autorka pisze z prawdziwą pasją, a dodatkowo większość rozdziałów kończy się jednym albo kilkoma przepisami, które z powodzeniem można wypróbować we własnej kuchni.
Luisa Weiss, Kuchnia na walizkach, Wrocław, Bukowy Las 2015
*s. 9
**s. 14