Ilekroć miałam problem z nauczeniem się czegoś na ważny sprawdzian lub egzamin, śmiałam się jaka szkoda, że pewnych rzeczy nie potrafię sobie przyswoić tak szybko jak przyswajam teksty piosenek. I niestety albo stety coś w tym jest, że ja się przecież naprawdę żadnych tekstów nie uczę na pamięć, nie wkuwam ich, nie usiłuję przyswoić sobie za wszelką cenę, one po prostu tak same… Jeśli tekst jest dobry, jeśli łatwo wpada w ucho, jeśli odpowiada mi melodia, to przy trzecim, piątym czy dziesiątym odsłuchaniu tej samej piosenki, zaczynam sobie pośpiewywać przynajmniej refren (choć nie, żebym śpiewać umiała).

Tego typu teksty tworzy Jacek Cygan. Kto z nas nie zna na pamięć choć refrenu piosenek Czas nas uczy pogody czy Łatwopalni? Kto nie kojarzy Zakazanego owocu i Laleczki z saskiej porcelany? A Dary losu, Dumka na dwa serca, Pokolenie? Też brzmią znajomo, prawda? Gdyby nie Jacek Cygan nigdy by pewnie nie powstały. Ale gdyby nie odpowiednie linie melodyczne mogłyby nie skraść naszych serc, a gdyby nie odpowiedni wykonawcy mogłyby i tak przejść bez echa. Wydawać by się mogło, że skoro słuchając tych utworów zapamiętujemy je w mig, tak samo łatwo i szybko przychodzą one do twórcy, że praca nad piosenką wcale nie jest czymś skomplikowanym. A jednak… zawód tekściarza to praca trudna i żmudna, wymagająca i polegająca głównie wcale nie na kontakcie z kartką, ale z innymi ludźmi. Czym innym bowiem jest tekst widoczny na papierze, czym innym okazuje się przy połączeniu z muzyką, a jeszcze zupełnie inaczej wypada przy pierwszym wykonaniu przez artystę, dla którego został napisany. Rzeczą niezwykle ważną pozostaje więc dobry kontakt, a nawet przyjaźń, ze wszystkimi osobami pracującymi przy powstaniu tego, czego my możemy później słuchać z niekłamaną przyjemnością.

Życie jest piosenką to nie jest biografia znanego tekściarza, to raczej zbiór połączonych ze sobą historii, krótkich migawek, wspomnień związanych z powstaniem największych hitów, ale też utworów mniej znanych, a z jakichś powodów ważnych dla ich autora. Jacek Cygan opowiada o początkach swojej kariery, o swojej współpracy z wokalistami i kompozytorami, o czasem bardzo trudnej drodze do powstania ostatecznej wersji piosenki. Wspomina sytuacje czasem zabawne, czasem mocno stresujące, czasem po prostu wzruszające. Jeśli chcecie poczytać o tym jak powstała piosenką dla pewnej pięknej, młodej i bardzo zdolnej wokalistki Edyty Geppert*, o tym, że Czas nas uczy pogody miał być zupełnie innym utworem i naprawdę powstawał w bólach, bo, jak pisze Jacek Cygan: pierwszy raz w życiu przydarzyła mi się sytuacja, że do muzyki, którą już „skonsumowałem” muszę pisać drugi raz. Okazało się, że jestem więźniem pierwszej wersji!**, albo jesteście ciekawi, która z piosenek i właściwie dlaczego powstała przez telefon, to po prostu sięgnijcie po tę książkę.

Pomysły na piosenkę lubią przychodzić nocą, dokładnie na granicy jawy i snu. To, co chowało się przede mną przez cały dzień, nagle zjawia się i mówi „Jestem!”. Tylko, że moja świadomość właśnie zasypia. Resztkami sił zadaję sobie pytanie: zapamiętam do jutra czy zapomnę? Nauczony przykrym doświadczeniem, iż rano zamiast pomysłu na ogół mam w pamięci czarną dziurę, pokornie wstaję, idę do gabinetu, zapalam światło i zapisuję. Wracam do łóżka, wpadam w błogostan pierwszego snu i nagle trach! Zjawia się następny pomysł.***

Jacek Cygan, Życie jest piosenką, Kraków, Wydawnictwo Znak 2014

*s. 60

**s. 44

***s. 5-6