Mniej więcej rok temu, na wyjeździe, w pięknej nadmorskiej scenerii, czytałam moją pierwszą książkę Nicky Pellegrino, Rzymska przygoda. W tym roku, za sprawą przypadającej na okres wakacyjny premiery kolejnej jej książki, zdecydowałam się poznać Sycylijską opowieść, która jest dla mnie potwierdzeniem na to, że powieści tej autorki sprawdzają się w lecie idealnie i za rok zrobię sobie na pewno powtórkę z rozrywki.
Fabułę swojej najnowszej powieści Pellegrino buduje wokół letniej szkoły kulinarnej, prowadzonej przez Luca Amore. Kurs ten, cyklicznie powtarzany, właściwie za każdym razem ma podobny przebieg, Luca podejrzewa więc, że i tym razem niewiele go zaskoczy. Okazuje się jednak, że to kilka dni, które całkowicie odmienią jego życie.
Uczestniczki letniego kursu zostały skonstruowane przez autorkę tak, aby każda z czytelniczek mogła się w którejś z nich odnaleźć. Poppy jest świeżo po rozwodzie, choć nie umie całkowicie odciąć się od byłego męża, z którym nadal pracuje. Do Włoch przygnało ją poszukiwanie własnych korzeni, bo z Sycylii pochodzi jej dziadek, który dawno temu wyemigrował do Australii. Tricie do wzięcia udziału w kursie gotowania, skłoniła wcale nie miłość do jedzenia, ale bardziej chęć przeżycia przygody i możliwość oderwania się od własnej monotonnej rzeczywistości. Na co dzień zajmująca się rozwodami tworzy z mężem całkiem udany związek, a przynajmniej tak się na początku wydaje. Na pierwszy rzut oka ogromnie próżna i zapatrzona w siebie, z każdą kolejną stroną zaczyna budzić w czytelniku coraz więcej ciepłych uczuć. Moll to jej zupełne przeciwieństwo. Bardzo długo musiała oszczędzać na to, by móc wziąć udział w kursie. To też kobieta po rozwodzie, która po latach tłamszenia i życia według zasad ustalonych przez byłego męża, wreszcie zaczyna żyć pełnią życia, radość odnajdując właśnie w gotowaniu i jedzeniu. Ostatnia z kobiet to Valerie, sześćdziesięciopięciolatka, która nie tak dawno straciła ogromnie bliską osobę i powoli uczy się żyć bez niej, choć jest to dla niej bardzo trudne.
Powoli każdą z tych bohaterek poznajemy coraz dokładniej, coraz więcej czasem bardzo mocno skrywanych tajemnic wychodzi na jaw i okazuje się, że każda z kobiet jest postacią o wiele bardziej złożoną, niż mogłoby się na początku wydawać. To cztery zupełnie różne kobiety; innym wieku, z innym doświadczeniem, na różnych etapach swojego życia, ale w pewnym momencie zaczyna się między nimi rodzić może nie tyle przyjaźń, ile wzajemne zrozumienie.

Sycylijska opowieść to smakowita książka przepełniona zapachem południowych Włoch, która zabiera czytelnika do manufaktury czekolady, winnic, na plantację oliwek i do urokliwych małomiasteczkowych kawiarenek oraz restauracji serwujących jedzenie tworzone z miłością i pasją. To powieść, przy której będziecie głośno przełykać ślinę i po której z pewnością same zapragniecie wziąć udział w podobnym kursie, a już na pewno pojechać na Sycylię.
Nicky Pellegrino, Sycylijska opowieść, Warszawa, Prószyński i S-ka 2014