Sugar Wallace popełniła w przeszłości straszny błąd. A właściwie nie błąd, bo do dziś nie żałuje swej decyzji, ale wie, że swoim postępowaniem zraniła mnóstwo osób i nie potrafi sobie tego wybaczyć. Właśnie to, ta nie tyle zła, co podjęta zbyt późno decyzja, zmusza ją do ciągłych przeprowadzek. To i pszczoły, których królowa, stawiana co jakiś czas na mapie, wskazuje Sugar miejsce, do którego razem powinny się udać. Bo właśnie pszczoły odgrywają w tej historii bardzo ważną rolę, nie tylko wytwarzając cenny miód o leczniczych właściwościach, ale też po cichu wskazując życiowe ścieżki, które główna bohatera powinna wybrać.


Miód na serce to bajkowa opowieść o prawdziwej miłości, tęsknocie, złych i dobrych wyborach i ogromnej przyjaźni. To powieść pełna postaci, które na długo zostaną w naszych sercach. Mimo swoich najzwyklejszych, ludzkich wad, każdy z bohaterów stworzonych przez Lynch wzbudza ogrom sympatii. Poza Sugar, miłośniczką pszczół, ponad wszystko ceniącą sobie grzeczność i uczynność, na kartach tej książki spotkamy także chudziutką Ruby, która nie potrafi sobie poradzić z wyniszczającą ją chorobą, samotną Lolę, która na wszelkie sposoby stara się wiązać koniec z końcem, by zapewnić swojemu synkowi to, co najlepsze, bezdomnego George’a, który wcale nie jest bezdomny, zgryźliwych panią Keschl i pana McNally’ego, których łączy o wiele więcej niż ciągłe wzajemne dogryzanie sobie, chorobliwie nieśmiałego Nate’a, któremu tylko wiara we własne możliwości nie pozwala dostrzec jak świetnym jest kucharzem. I wreszcie Theo jawiącego się jako prawdziwy książę z bajki, no… może z kilkoma małymi minusami, na które naprawdę da się przymknąć oko.
Najnowsza powieść Sarah-Kate Lynch to historia pełna ciepła, optymizmu, bajkowego klimatu i barwnych postaci. Podnosząca na duchu, wywołująca uśmiech na twarzy, dodająca czytelnikowi mnóstwa pozytywnej energii. Prawdziwy Miód na serce, który z całego serca polecam!
Recenzja opublikowana na dlalejdis.pl
Sarah-Kate Lynch, Miód na serce, Warszawa, Prószyński i S-ka 2014