Tak naprawdę, dopóki nie dostałam tej książki do ręki, nie miałam pojęcia kim jest autorka. Dopiero dzięki informacji na okładce dowiedziałam się, że mam do czynienia z przepisami jednej z jurorek MasterChefa. Choć nadal niewiele mi to mówiło, to już program jako tako potrafiłam skojarzyć. W każdym razie, jurorka nie jurorka, medialna gwiazdka czy też nie, osoba autorki nie interesowała mnie prawie w ogóle, znacznie ważniejsze okazało się to, co mogę znaleźć w książce. 

A znalazłam teoretycznie całkiem sporo, bo aż 70 przepisów zarówno na dania na słono, jak i na słodko, podzielone mniej więcej po połowie. Na końcu książki znajduje się Niezbędnik, czyli kilka praktycznych rad na zrobienie domowego ketchupu, majonezu, kruchego ciasta czy karmelu.


Nie przesadzałabym oczywiście z tym ścisłym trzymaniem się 25 zł i kucharzeniem z zegarkiem w ręku, byleby nie przekroczyć zalecanych 25 minut. Nie, tempo każdy z nas ma inne, składniki kupujemy w różnych sklepach, więc te wartości mogą się różnić. Ale różnić się będą nieznacznie, bo przyznać trzeba, że nie doszukamy się w Pysznych 25 przepisów skomplikowanych, a i składniki używane przez Starmach są w większości na tyle łatwo dostępne, że nie spotkają nas raczej zaporowe ceny przy próbie ich zakupienia.  

Mam jednak wrażenie, że choć przepisy miały być proste, to niektóre zahaczają aż o banał i niepotrzebnie zajmują miejsce, które mogłoby zostać wykorzystane jednak dla czegoś bardziej efektownego. Bo też kto z nas nie umie zrobić na przykład domowych frytek? Osobiście wolałabym również, by zamiast przepisów na pasty, sosy i kremy wszelakie (guacamole, hummus, krem cytrynowy, krem bananowy, krem czekoladowy, itd.) znalazło się w książce więcej przepisów na dania główne, bo w książkach kucharskich na ogół poszukuję jednak inspiracji na coś porządnego, nie na przekąski.

Nie odpowiada mi zupełnie sposób wydania książki, bo właściwie nie ma możliwości, by rozłożyć ją na płasko w taki sposób, żeby od razu nie złamać całego grzbietu, a to bardzo utrudnia korzystanie z niej w kuchni. A przecież temu miała służyć, prawda?

 

Póki co wykorzystałam zaledwie dwa przepisy, na Wieprzowinę z papryką w sosie sojowym oraz Placuszki z bananami, ale książkę mam właściwie wypchaną zakładkami, więc mimo zastrzeżeń, na pewno jeszcze nie raz skorzystam z przepisów zamieszczonych w Pyszne 25.

Anna Starmach, Pyszne 25, Kraków, Wydawnictwo Znak 2013.