Budzisz się w nieswoim łóżku. Obok ciebie śpi mężczyzna, którego nie znasz. W lustrze widzisz twarz, której nie kojarzysz. Co robisz?

Christine przeżywa to codziennie. Dzień w dzień widzi w lustrze twarz nieznajomej kobiety, która równie dobrze mogłaby być jej matką. I codziennie dowiaduje się, że to jednak jej twarz. Codziennie, od dwudziestu lat. Budzi się nie pamiętając nic ze swojego dotychczasowego życia, nie wiedząc kto jest jej mężem, kto najlepszym przyjacielem, nie wiedząc czy miała dzieci, gdzie mieszka, kogo powinna prosić o pomoc. Nie wiedząc komu właściwie może zaufać.

Okazuje się jednak, że w tajemnicy przed mężem, albo raczej przed mężczyzną podającym się za jej męża, spotyka się od jakiegoś czasu z lekarzem, zalecającym jej prowadzenie dziennika. To właśnie dzięki swoim codziennym zapiskom każdego dnia udaje jej się odzyskiwać chociażby małe fragmenty wspomnień, to dzięki nim, w pewnym momencie dochodzi do wniosku, że nie jest bezpieczna. To wśród nich odnajduje zdanie, które zmienia cały jej świat: Nie ufać Benowi.

Całość robi wrażenie. Watson stopniowo wprowadza napięcie, powoli sprawia, że zaczynamy odczuwać lęk głównej bohaterki, a to, że powieść poprowadzona jest w narracji pierwszoosobowej i Joanna Jeżewska, która przeczytała tę książkę, jeszcze te wrażenia potęgują.

Na początku w ogóle nie skojarzyłam nazwiska tej aktorki (dopiero później sobie poszukałam i połączyłam z twarzą), zachwyciłam się po prostu głosem i interpretacją. Jeżewska zdecydowanie potrafi grać, mocno akcentować to co jest potrzebne, sprawić, że odczuwamy to samo zagubienie i tę samą niepewność, co Christie. Chętnie posłucham też innych książek w jej wykonaniu.

S. J. Watson, Zanim zasnę, Katowice, Sonia Draga 2012.

Czyta: Joanna Jeżewska

Czas trwania: 11 godz. 36 min.