To kolejna z tych książek, po które raczej nie sięgnęłabym w zwykłej, papierowej wersji. Skusiłam się na nią po przesłuchaniu fragmentu audiobooka, stwierdzając jednocześnie, że skoro to tylko pięć godzin to czemu miałabym się nie skusić?

Pod niemieckimi łóżkami to zbiór tekstów przedstawiających życie autorki w Niemczech i jej pracę w charakterze sprzątaczki. Polańska przedstawia nam kilka zabawnych sytuacji (tu Julia Kamińska okazała się prawdziwym mistrzem, zwłaszcza w momentach gdy sama się śmiała!), kilka mniej zabawnych i często narzeka na to jak jest traktowana przez swoich niemieckich pracodawców. Choć ja myślę, że niemiecki czy nie niemiecki, od człowieka tylko zależy jak będzie traktować panią, która mu sprząta, bez względu na to czy znajdziemy się w Niemczech, w Polsce, czy w Japonii. 

Autorka w swojej książce serwuje nam również kilka dość praktycznych porad dotyczących sprzątania, wśród nich między innymi sposoby na to jak usunąć plamy z tłuszczu, czerwonego wina, masła czy krwi albo co zrobić by na szybach po ich umyciu nie zostawały smugi.

To książka z rodzaju tych, które się szybko czyta (w moim przypadku słucha) i o których pewnie jeszcze szybciej zapomina, ale to nie zmienia faktu, że spędziłam z nią kilka bardzo przyjemnych godzin. To pewnie po części jest też zasługą lektorki, czyli Julii Kamińskiej. Moim zdaniem świetnie spisała się w tej roli, ma bardzo dźwięczną barwę głosu, a przy okazji starała się jeszcze tym głosem jakoś tam grać i na ogół naprawdę jej to nieźle wychodziło. Choć nie powiem, żebym się kilka razy nie przestraszyła, podskakując odrobinę do góry, gdy mi krzyknęła do ucha ;). 

Justyna Polańska, Pod niemieckimi łóżkami, Warszawa, Świat Książki 2012.

Czyta: Julia Kamińska

Czas trwania: 4 godz. 55 min.