Przez kilka ostatnich dni miałam okazję, wygodnie rozłożona na kanapie przysłuchiwać się niezwykle ciekawej rozmowie, jaką swego czasu Katarzyna Grochola przeprowadziła ze swoim przyjacielem – znanym psychologiem Andrzejem Wiśniewskim. Rozmowie poświęconej związkom międzyludzkim, jakkolwiek banalnie i nudnie mogłoby to brzmieć. W końcu ile można o miłości, małżeństwie, zdradach? Ano można dużo. I, co szczególnie podkreślam, interesująco, bo rozmowa ta, jak się okazuje, nie jest całkiem oderwana od rzeczywistości, a odwołuję się do tych gier i zabaw, które sami z zamiłowaniem uprawiamy na co dzień…
K: A ty jesteś zazdrosny o żonę?
A: Tak. Mam bardzo ładną żonę.
K: A jakbyś miał brzydką żonę, to też byłbyś zazdrosny?
A: Też , bo dla mnie byłaby bardzo ładna.*
W jaki sposób wybieramy partnera, z którym chcemy spędzić resztę życia? Czym się kierujemy? Co nas pcha ku tej jednej osobie, choć dla innych może wydawać się wyjątkowo nieatrakcyjna? Kto najczęściej przybiera w związku rolę powoju, a kto ściany? Dlaczego mąż postanawia odpłynąć w ramiona kochanki skoro żona stara się najlepiej jak potrafi? Czy związek bez kłótni jest jeszcze prawdziwym związkiem? Czy strzelanie fochów przynosi korzyści, a chwalenie partnera w ogóle się opłaca? I przede wszystkim: co zrobić, by związek wydający nam się tym na zawsze faktycznie takim pozostał?
K: Kolega opowiedział mi kiedyś, że zna kogoś, komu niepracująca zawodowo żona chowała trójkę dzieci. Po dwudziestu latach małżeństwa zaproponował wspólną wycieczkę dookoła świata i ona powiedziała: No, nie, bo zabraknie na szkołę, na to, na tamto. A on wtedy: To weź też swoje pieniądze. Zapytała: Ale jakie pieniądze? A on: Przecież od dwudziestu lat część swoich zarobków wpłacałem na twoje konto, bo ty ciężko pracowałaś, wychowując nasze dzieci. I okazało się, że rzeczywiście tak robił, a kiedyś nawet o tym wspomniał, lecz to jakoś do niej nie dotarło.*
Te i kilka innych kwestii starają się rozjaśnić Grochola i Wiśniewski, on odpowiadając najlepiej jak umie, ona zadając pytania dokładnie w taki sposób, w jaki sami chcielibyśmy je zadać. Obydwoje zaś robią to często w sposób zabawny i nieprzesadzony, bez zbędnego filozofowania. To nie jest żaden poradnik, żaden zbiór zasad jakimi powinniśmy się kierować chcąc stworzyć coś prawdziwego. To zwykła rozmowa dwójki przyjaciół, w której przywołują oni często sytuacje, które mogłyby zdarzyć się również naszym znajomym, czy nawet nam samym. To rozmowa której przyjemnie się słucha.
Katarzyna Grochola, Andrzej Wiśniewski, Gry i zabawy małżeńskie i pozamałżeńskie, Kraków, Wydawnictwo Literackie 2011.
*s. 20.
*s. 28.