Gdy M. powiedział, że koniecznie chce iść do kina na „Prawo zemsty” obawiałam się, że to będzie kolejna wielka klapa i wyrzucenie pieniędzy w błoto. Ale pomyślałam dobrze, chce iść to pójdziemy, niech choć raz przypadnie mu ten przywilej jakim jest możliwość wybrania filmu 🙂

Clyde Shelton (Gerard Butler) jest zwykłym, niczym nie wyróżniającym się człowiekiem. Ma szczęśliwą rodzinę i prowadzi spokojne życie, które niestety zmienia się całkowicie od dnia, gdy na jego oczach zostaje zamordowana jego żona oraz córeczka. A gdy prokurator prowadzący jego sprawę (w tej roli Jamie Foxx) postanawia zawrzeć układ z głównym podejrzanym, Clyde stawia sobie za cel zmianę systemu sprawiedliwości. Mija dziesięć lat i tym razem to Clyde postanawia dopuścić się zbrodni i w okrutny sposób zabija mordercę swojej rodziny. Bez mrugnięcia oka przyznaje się do winy, a podczas gdy odsiaduje swój wyrok rozpoczyna się seria zabójstw na najważniejszych osobach odpowiedzialnych za system.

Absolutnie nie żałuje pójścia do kina, bo film jest po prostu fantastyczny. Trzyma w napięciu, a zakończenie jest naprawdę nieprzewidywalne.

A przy okazji panie mogą się trochę poślinić… 😉

Zdecydowanie polecam!

Ocena: 6/6