Żar serca to biografia Senait Mehari, kobiety, która mimo wielu przeciwności losu potrafiła coś w życiu osiągnąć.

W momencie w którym Senait przyszła na świat, w Etiopii, a dzisiejszej Erytrei toczyła się wojna domowa. Jej ojciec porzucił ją i matkę, odchodząc do kolejnej żony. Matka nie chcąc ponosić odpowiedzialności za dziecko, które oznaczałoby dla niej tylko hańbę, zamyka je w walizce i pozostawia na łasce losu. Ten jednak najwidoczniej chciał aby Senait przeżyła.
Matka dziewczynki na jakiś czas trafiła do więzienia, za odrzucenie dziecka, zaś ona sama do jednego w dwóch sierocińców, w jakim przyszło jej spędzić dzieciństwo.
Z sierocińca zabiera ją Mbrat, jak się potem okazuje ciocia. Zamieszkują razem u rodziców jej ojca. I jak się później okaże, lata tam spędzone były najszczęśliwszymi chwilami w jej życiu.
Niestety, jak wszystko dobre, i mieszkanie u dziadków w końcu musiało mieć swój koniec. Mbrat oddaje Senait do brutalnego ojca, który wybiera ją sobie na ulubioną ofiarę do bicia.
W wieku 6-7 lat Senait wraz z dwoma siostrami zostaje oddana na służbę do powstańczej armii ELF, która już wtedy zaczęła podupadać. To właśnie w czasie służby Senait przeżyje najgorsze chwile swego życia. Jako siedmioletnie dziecko będzie musiała zmagać się z głodem, pragnieniem, chorobami i widokiem śmierci na co dzień. Jako siedmioletnie dziecko dostanie do ręki broń, aby z niej móc zabijać. Broń, której nie będzie w stanie nawet unieść.
O dziwo, Senait jednak udaje się uniknąć śmierci. Jako piętnastoletnia dziewczyna znów ucieka od ojca i bierze w końcu los w swoje ręce. Zaczyna pracować. W końcu realizuje marzenia, zostaje piosenkarką, tworzy własną muzykę. Jednak każdego dnia dopadają ją wspomnienia, obrazy z przeszłości. I co dnia musi na nowo toczyć z nimi walkę.

Książka jest interesująca. Wstrząsające są fragmenty opowiadające o życiu Senait w armii, o codziennej walce nie tylko z wrogami, ale i przeciwko sobie. Walce o kawałek jedzenia, czy większą porcje wody. O kawałek koca, aby w nocy można było się przykryć. Jednak fragmenty opowiadające o dalszym życiu Senait już trochę zaczęły mnie nudzić. Owszem, dobrze jest wiedzieć, do czego kobieta po takich przeżyciach jednak potrafiła dojść, ale w tej książce chyba było to jednak za bardzo rozwleczone.

Ocena: 4/6