Myślę, że można kogoś kochać z czystej potrzeby bycia częścią czegoś, przynależności do kogoś, żeby przegonić samotność.

Nalini od najmłodszych lat uwielbiała przebywać w kuchni. Będąc małą dziewczynką od swojej matki Ammu uczyła się tajników indyjskiej kuchni. Wtedy jeszcze nie zdawała sobie sprawy jak bardzo jej to pomoże w dorosłym życiu.

Maja jest zupełnie inna. Od kiedy wraz z rodzicami i bratem przeprowadziła się do Londynu stara się wyprzeć z pamięci wszelkie wspomnienia z Indii. Jak ognia unika też indyjskiej kuchni, a matkę zmusza do gotowania dla niej osobnego obiadu.

Przepaść między matką a córką powiększa jeszcze odejście Raula – ojca Nalini, a także wszelkie kłamstwa, które stopniowo zaczynają wychodzić na wierzch.

To niezwykła opowieść o poszukiwaniu nie tylko przebaczenia, ale i prawdziwej miłości, a przede wszystkim o poszukiwaniu samego siebie.

Polecam!

Ocena: 5,5