Po przeszło trzynastu latach w życiu Myrona Boltiara pojawia się jego dziewczyna ze studiów. Nagle, po tak długim czasie zapragnęłą go poinformować, że jest ojcem. Mało tego, ich syn choruje na anemię Fanconiego, rzadką odmianę białaczki, a do wyzdrowienia konieczny jest przeszczep szpiku kostnego. Niestety, okazuje się, że jedyny człowiek, który mógłby być jego dawcą zaginął bez śladu.
Oczywiście tak jak w poprzednich częściach, i we wszystkich kolejnych również Myron wraz z pomocą najlepszych przyjaciół zaczyna śledztwo na własną rękę. I znów na własną prośbę pakuje się w sprawy o których nie ma pojęcia.
I fakt, Coben pisze schematycznie, i wiadomo czego mniej więcej można się spodziewać, ale mimo wszystko lubię jego książki, a zakończenie i tak zawsze mnie zaskakuje.
I lubię Myrona, a Wina jeszcze bardziej. Nie potrafię tego zmienić. I nie chcę. ;).
Ocena: 4,5/6