Rodzina Zingów jest dziwna. Inaczej nie umiem ich określić. Jest Maubie Zing, która ma obsesje na punkcie balonów i jej mąż David. Fancy Zing, która pisze powieści erotyczne i listy do nauczycielki swojej córki. A po znalezieniu w pralce tajemniczej wiśniowej skarpetki podejrzewa męża o romans. Jest również Cassie, córka Fancy, która wybierając sobie jedno słowo i powtarza je do znudzenia. Poznajemy także drugą córkę państwa Zing, Marbie, która mając cudownego mężczyzne przy boku uznaje, że czegoś w jej życiu jednak brakuje i nawiązuje romans z instruktorem lotnictwa. Ach, zapomniałabym o Listen, siostrze Vernona, która pewnego dnia znajduje Magiczną Księge i zaczyna rzucać czary na lewo i prawo, nie wiedząc nawet czy to działa.Każda z tych osób jest zupełnie inna, łączy je jedno – Rodzinny Sekret Zingów. W celu jego omówienia spotykają się co piątek w szopie za domem.
Jest jeszcze jedna postać – Cath Murphy, której z pozoru nic nie łączy z rodziną Zingów. Cath jest młodą, pełną życia nauczycielka. Uczy w szkole podstawowej. Zaocznie studiuje prawo. I dziwnym trafem wszystko w jej życiu się udaje. Do czasu…
I pomimo początkowych wątpliwości przyznać muszę, że to cudowna współczesna bajka dla kobiet. Na początku jest nudno, nawet bardzo. I parę razy miałam ochotę rzucić książkę w kąt. Ale postanowiłam sie nie poddać i dotrwać do końca.. I nie żałuję ani trochę. Akcja bardzo szybko zaczyna nabierać tempa, i nie ukrywam, że bardzo zaskoczył mnie ten obrót spraw. Nieraz także w oku zakręciła się łezka. I owszem książka ma banalne, cukierkowate zakończenie, ale czy nie każdy z nas chciałby od czasu do czasu znaleść się w bajce? Ze swojej strony naprawdę polecam.
Ocena: 5,5/6