Dziewczyny, wyjdźcie z szafy to zbiór kilkunastu wywiadów,  które autorka, Anna Laszuk przeprowadziła z kobietami na pozór zupełnie różnymi. Różnią się wiekiem, wykonywanym zawodem, zainteresowaniami, poglądami, właściwie wszystkim. Łączy ich tylko jedno – orientacja seksualna. Wszystkie, co do jednej, są lesbijkami i wszystkie w taki czy inny sposób walczą o to, aby w Polsce żyło się lepiej.

Książka zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Osobiście nie znam żadnych homoseksualistów, ewentualnie nie wiem o tym, że ich znam, więc miło było poczytać co te kobiety myślą o różnych aspektach naszego życia. Czasem się z nimi zgadzałam, innym razem nie. A i trochę moje poglądy w czasie lektury się zmieniły. Na przykład ten o posiadaniu dzieci przez pary homoseksualne. Po przeczytaniu myślę, że właściwie czemu nie. Skoro dziecko ma być szczęśliwe i kochane, to chyba lepiej żeby żyło w takim związku niż w rodzinie normalnej i było bite i poniżane na wszelkie możliwe sposoby.

Mitem okazała się też opinia, z która spotkałam się nieraz „Kiedyś TEGO nie było”. Otóż jak się okazuje – było. I pięćdziesiąt, i sześćdziesiąt lat temu, a zapewne i jeszcze wcześniej. W książce wypowiadają się kobiety starsze, które w swojej orientacji nie były odosobnione, miały partnerki. Więc było jak jest, tylko może mniej się o tym mówiło.

Moim zdaniem jest to lektura obowiązkowa dla wszystkich, a zwłaszcza dla tych którzy wygłaszają obraźliwe opinie, nie wiedząc o tym, że lesbijka może przecież stać zaraz obok…

Ocena: 4,5/6