GRUDZIEŃ:
1. (61.) Ugotowany (2015) – reż. John Wells
LISTOPAD:
😦
PAŹDZIERNIK:
😦
WRZESIEŃ:
2. (60.) Słaba płeć? (2015) – reż. Krzysztof Lang
1. (59.) Moje córki krowy (2015) – reż. Kinga Dębska
SIERPIEŃ:
😦
LIPIEC:
3. (58.) Legend (2016) – reż. Brian Helgeland
2. (57.) Praktykant (2015) – reż. Nancy Meyers
1. (56.) Kosogłos cz. 2 (2015) – reż. Francis Lawrence
CZERWIEC:
😦
MAJ:
6. (55.) Gwiazd naszych wina (2014) – reż. Josh Boone
5. (54.) Przeczucie (2007) – reż. Mennan Yapo
4. (53.) Szybcy i wściekli (2015) – reż. James Wan – oglądamy to już chyba tylko siłą rozpędu. Poziom głupoty sięga zenitu. Szkoda… w trakcie seansu zastanawiałam się nawet czy to twórcy dają ciała czy ta seria zawsze była taka kiczowata, tylko ja się zachwycałam, bo byłam młoda i głupia? Doszliśmy z M. do wniosku, że jednak wina twórców… 😉
3. (52.) Tajemnica Filomeny (2013) – reż. Stephen Frears
2. (51.) Dla Ciebie wszystko (2014) – reż. Michael Hoffmann – fabuła zmieniona w stosunku do książki, ale baaardzo na plus. Mimo uproszczeń. Na filmie się spłakałam, przy książce nie, to o czymś świadczy.
1. (50.) Gra tajemnic (2014) – reż. Morten Tyldum
KWIECIEŃ:
6. (49.) Agentka (2015) – reż. Paul Feig – durne to strasznie, ale były momenty, że się nawet uśmiałam, więc w sumie wychodzi na plus 😉
5. (48.) Smerfy 2 (2013) – reż. Raja Gosnell
4. (47.) Marley i ja (2006) – reż. David Frankel
3. (46.) Sekretne okno (2004) – reż. David Koepp
2. (45.) Pięćdziesiąt twarzy Greya (2015) – reż. Sam Taylor-Johnson – bosz, to takie słabe, że nie potrafię zrozumieć czym się ludzie podniecają. Może muzyką, bo soundtrack akurat wymiata 😉
1. (44.) Poznaj moją żonę (2015) – reż. Brian Herzlinger
MARZEC:
16. (43.) Carte Blanche (2015) – reż. Jacek Lusiński
15. (42.) Czas na miłość (2013) – reż. Richard Curtis
14. (41.) Czarownica (2014) – reż. Robert Stromberg – alternatywna wersja znanej wszystkim Śpiącej Królewny, zmiana fabuły zdecydowanie bardzo na plus. Oglądałam z polskim dubbingiem i to chyba nieco zepsuło odbiór, bo okazał się kiepski, ale przymykam na niego oko 😉
13. (40.) Pokuta (2007) – reż. Joe Wright
12. (39.) Dom (2015) – reż. Tom Johnson
11. (38.) Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów 2 (2008) – reż. Sanaa Hamri
10. (37.) Teoria wszystkiego (2014) – reż. James March – cudowna historia cudownej miłości wbrew wszelkim przeciwnościom losu. I ukazanie wielkiego geniuszu, który nie ugiął się pod ogromnym przecież nieszczęściem, który mimo okrutnej, wyniszczającej choroby stara się cieszyć z życia jak tylko może, zachować spokój ducha i przede wszystkim wesołe usposobienie. Niesamowite! A Eddie Redmayne absolutnie doskonały!
9. (36.) Jane Eyre (2011) – reż. Cary Fukunaga – nie znam książki, więc nie wiem na ile została odwzorowana, ale film bardzo, bardzo mi się podobał.
8. (35.) Pożądanie (2014) – reż. Lisa Azuleos – bardzo zaskoczyła mnie końcówka. Nietypowe potraktowanie tematu, nie tego się spodziewałam, baardzo na plus!
7. (34.) Podaj dalej (2000) – reż. Mimi Leder – absolutnie cudowny. A na końcówce upłakałam się jak durna.
6. (33.) Chłopcy z ferajny (1990) – reż. Martin Scorsese – kolejny raz mam wrażenie, że filmy gangsterskie to chyba nie jest to, co tygryski lubią najbardziej. Mnie to zwyczajnie nudzi. No i Joe Pesci w roli tak denerwującej, że aż zgrzytałam zębami… Sama miałabym ochotę go zabić.
5. (32.) Wszystkie odloty Cheyenne’a (2011) – reż. Paolo Sorrentino – nie do końca ogarniam o czym to było. Nudne, rozwleczone, nawet świetny Penn tego nie uratował…
4. (31.) Niebezpieczna metoda (2011) – reż. David Cronenberg
3. (30.) Zjawa (2015) – reż. Alejandro González Iñárritu – nudy, panie, nuuudy. Aczkolwiek M. oglądał zafascynowany, więc chyba nie jest aż tak bardzo źle 😉
2. (29.) Gorączka lodu (2015) – reż. Chris Buck, Jennifer Lee
1. (28.) Spotlight (2015) – reż. Tom McCarthy
LUTY:
10. (27.) P.S. Kocham Cię (2007) – reż. Richard LaGravenese – szkoda, że film aż tak bardzo zmieniono w stosunku do książki, bo niestety sporo na tym tracił. Momentami miałam wrażenie, że jedyne co łączyło te dwie rzeczy, to imiona głównych bohaterów i motyw listów od umierającego męża. No i Holly jakaś taka sztuczna i głupiutka w tym wydaniu. Szkoda, zmarnowano potencjał.
18. (26.) Paddington (2014) – reż. Paul King – kochany i zabawny miś!
17. (25.) Motyl (2014) – reż. Richard Glatzer, Wash Westmoreland – Julianne Moore genialna! Całość wzruszająca, chwytająca za serce, a sama choroba totalnie przerażająca. Obezwładniająca jest myśl, że to może spotkać każdego z nas. Warto obejrzeć.
16. (24.) Dawca pamięci (2014) – reż. Phillip Noyce – oglądało się niby dobrze i pomysł pokazania świata bez bólu, ale i bez pozytywnych emocji – świetny, tyle, że całość urwała się dla mnie tak jakoś niespodziewanie, że czegoś mi jednak zabrakło – jakiegoś dopełnienia, podsumowania, kropki nad i.
15. (23.) W głowie się nie mieści (2015) – reż. Pete Docter– absolutnie cudowna baja! Chcę na DVD
14. (22.) Droga do zapomnienia (2013) – reż. Jonathan Teplitzky – przerażające co człowiek jest w stanie zrobić drugiemu człowiekowi. Niesamowite jak wiele jesteśmy w stanie wybaczyć. Colin Firth i Jeremy Irvine doskonali. Kidman coś nie bardzo, ale powiedzmy, że nie jej postać jest tu najważniejsza.
13. (21.) Człowiek w ogniu (2004) – reż. Tony Scott
12. (20.) Birdman (2014) – reż. Alejandro González Iñárritu – dżizas, chyba jestem za tępa na takie filmy…
11. (19.) Bezwstydny Mortdecai (2015) – reż. David Koepp – głupiutki, ale zabawny. Aktorzy prześwietni!
10. (18.) Dzień dobry, kocham Cię (2014) – reż. Ryszard Zatorski
9. (17.) Raport Pelikana (1993) – reż. Alan J. Pakula
8. (16.) Syberiada polska (2013) – reż. Janusz Zaorski
7. (15.) Wrogowie publiczni (2009) – reż. Michael Mann – może nie było bardzo źle, ale dla mnie to taki film trochę o niczym.
6. (14.) Sara (1997) – reż. Maciej Ślesicki – powtórka po wielu latach. Niektóre fragmenty są już teraz takie zabawne 😉 Ale to dalej dobry film, no 😉
5. (13.) Eks mojego życia (2014) – reż. Dorothée Sebbagh
4. (12.) Dzieci Ireny Sendlerowej (2009) – reż. John Kent Harrisona – Irena Sendler zasługuje na pamięć, ale ten film jakiś taki… nie wywołujący emocji, płaski, ta historia powinna bardziej poruszać.
3. (11.) Pudłaki (2014) – reż. Anthony Stacchi, Graham Annable
2. (10.) Podróż na sto stóp (2014) – reż. Lasse Hallström – obejrzane po raz drugi, z mężem, chciałam, żeby koniecznie zobaczył. Ponownie bardzo mile spędzony czas.
1. (9.) Pani z przedszkola (2014) – reż. Marcin Kryształowicz – aktorsko świetnie, fabularnie niekoniecznie.
STYCZEŃ:
8. Między piekłem a niebem (1998) – reż. Vincent Ward
7. Zaginiona dziewczyna (2014) – reż. David Fincher – straszny, zaskakujący, genialny, aż żałuję, że nie czytałam wcześniej książki!
6. Boyhood (2014) – reż. Richard Linklater – tragedia, nie wiem skąd te wszystkie zachwyty. Nudny, długi, prawie trzy godziny filmu o niczym. Oglądałam na trzy razy, bo skoro zaczęłam, to chciałam już dokończyć, ale ostatnia godzina leciała już właściwie tylko w tle. Masakra.
5. Lęk pierwotny (1996) – reż. Gregory Hoblit – ja też dałam się zwieść! Świetny!
4. Rio 2 (2014) – reż. Carlos Saldanha – słabsze niż pierwsza część, ale w sumie wciąż sprawia przyjemność.
3. Inna kobieta (2014) – reż. Nick Cassavetes – lekko i zabawnie, na babski wieczór super! 😉