Na nudne wieczory, ponure poranki i gorsze dni. Na zimowe smutki, jesienną chandrę i wiosenne przesilenie. Chichotnik sprawdzi się doskonale na każde mniejsze i większe foszki.

Beata Gawryluk zgromadziła w jednym tomie najzabawniejsze wiersze polskich artystów. Chichotnik, czyli księga śmiechu i uśmiechu, to pozycja, w której znajdziemy dwadzieścia dziewięć utworów twórców dawnych i współczesnych.

Większość z tych wierszy, takich jak Zosia Samosia i Okulary Juliana Tuwima, Paweł i Gaweł Aleksandra Fredro, czy też Leń Jana Brzechwy, jest mi doskonale znana i lubiana, ale znalazły się tu też utwory, które miałam okazję przeczytać po raz pierwszy. A wśród nich na przykład Na skuterku Agnieszki Frączek, Dwie ręce Ludwika Jerzego Kerna, Dziura w moście Wandy Chotomskiej czy też absolutnie przecudowne Trzydziestego lutego tej autorki, w którym się po prostu zakochałam i czytałam każdemu, kto chciał słuchać. I temu, kto nie chciał też.
Poza świetnie dobraną treścią, która powinna przegonić każde smutki, Chichotnik prezentuję także doskonałą formę, bo wiersze uzupełnione zostały uroczymi wycinanko-wyklejankowymi ilustracjami Elżbiety Wasiuczyńskiej.
Do czytania wspólnego i w samotności, z dziećmi i z dorosłymi, do śmiania, chichrania, rechotania, a choćby i parskania pod nosem – Chichotnika polecam po stokroć!
Chichotnik, czyli księga śmiechu i uśmiechu – najśmieszniejsze wiersze wybrała Beata Gawryluk, Kraków, Wydawnictwo Literackie 2016