Ma tylko trzynaście lat, a połowę życia musi spędzać w szpitalach. Jedna terapia, druga terapia i gdy wydaje się, że już już udało się chorobę zażegnać, że Mark wróci do normalnego życia, ta uderza ze zdwojoną siłą. Można się załamać, można się poddać, ale można też, mimo wszelkich przeciwności losu, dążyć do spełnienia największych marzeń. Póki jeszcze jest czas. Na to właśnie decyduje się Mark. Niezwykły trzynastolatek, który postanawia samotnie zdobyć szczyt góry Rainier i osiągnąć to, czego nie udaje się osiągnąć nawet zdrowym dorosłym.

CalaPrawda

Jak jednak na nagłe zniknięcie chłopca, tuż po tym, gdy dowiedział się o nawrocie choroby zareagują jego rodzice? I co zrobi Jessie, która domyśla się, ba! jest prawie pewna tego, dokąd Mark mógł się udać i naprawdę, tak jak wszyscy, szalenie się o niego martwi, ale chyba jako najlepsza przyjaciółka powinna dochować tajemnicy, prawda?

Całą sprawę komplikuje fakt, że Mark czuje się naprawdę coraz gorzej, a warunki pogodowe sprawiają, że nawet doświadczeni zdobywcy szczytów, nie podjęliby się w tych okolicznościach wejścia na Rainier. Jak więc poradzi sobie wycieńczony nastolatek, mający za towarzysza jedynie ukochanego psa?

Cała prawda to skierowana głównie do młodzieży opowieść o dążeniu do spełniania najskrytszych marzeń mimo wszelkich przeciwności losu, prawdziwej przyjaźni, nie tylko między ludźmi oraz sztuce dokonywania naprawdę trudnych wyborów. Mnie zabrakło tu trochę większych emocji i zagłębienia się w psychikę dwójki narratorów, ale myślę, że rówieśników głównego bohatera powieść Dana Gemeinharta może naprawdę poruszyć.

Nie istnieje coś takiego jak sam. Taka to prawda*.

Każdy z nas potrzebuje czasem chwili samotności, momentu, kiedy będzie mógł pobyć sam na sam z własnymi lękami, by zrozumieć i poukładać w logiczną całość własne myśli. Każdy ma czasem dosyć ludzi i pragnie uciec od nich jak najdalej. Trzeba jednak mieć też w sobie mnóstwo odwagi, by w końcu do nich wrócić, zejść z góry i zrozumieć, że nikt nie jest samotną wyspą i bez innych wokół siebie, zwyczajnie nie damy rady.

Pomyślałem o całej mojej chorobie, złości, strachu. O wszystkim, co było ciemnością i burzą. Zagubiłem się w tym. Zapomniałem, że zawsze istnieje druga strona burzy. I ludzie, którzy nas przez nią przeprowadzą**.

Dan Gemeinhart, Cała prawda, Wrocław, Bukowy Las 2016

*s. 221

**Tamże