Prawie miesiąc (!) temu Grendella i Milvanna z Książek mojej siostry dołączyły Liebster Blog Award odpowiadając na zadane im pytania, wymyślając własne i typując kilku blogerów do przyłączenia się do zabawy. Zdaje się, że zostałam ostatnią, która jeszcze nie dała odpowiedzi, co wcale absolutnie nie znaczy, że o sprawie zapomniałam. Po prostu jakoś wciąż nie było kiedy, ale siostry mają dobre serce, to też wiem, że z całą pewnością wybaczą mi to okropne opóźnienie ;). Oto moje odpowiedzi:
1. Gdybyś wybrał(a) się na bal kostiumowy, w jakiej epoce historycznej szukał(a)byś inspiracji?
Lata 20. XX wieku. Piórka, perły, długie rękawiczki, no i zdecydowanie długa cygarniczka na czele, mhmmm 🙂
2. Masz słabość do…
…to trochę przerażające, ale na myśl przychodzi mi samo jedzenie. Serio. Mam słabość do czekolady, pizzy, makaronów, klusek… Tak, nadejdzie kiedyś ten czas, gdy będę szersza niż dłuższa, oj nadejdzie.
3. Gdybyś był(a) potworem, jaki to byłby potwór?
Ciasteczkowy, oczywiście! 😉

[źródło]
4. Twój ulubiony czarny charakter?
To pytanie, które sprawiło mi najwięcej kłopotu… Próbowałam coś wymyślić, ale jakkolwiek kiepsko to zabrzmi, chyba wychodzi na to, że po prostu nie mam ulubionego czarnego charakteru.
5. Czekolada czy papryczka chilli?
Gęsta gorąca czekolada z… papryczką chilli! Tak, tak, tak…
6. Herbatka u królowej angielskiej czy lunch z prezydentem USA?
Zależy co podawaliby na lunch… 😉
7. Jakbyś nazwał(a) odkrytą przez siebie gwiazdę?
Migotka.
8. Gdybyś miał(a) jedną godzinę w ciągu doby więcej, na co byś ją poświęcił(a)?
No cóż, jak się znam, pewnie i tak zmarnowałabym ją na fejsbuku ;).
9. Otaczają cię zombie, nie masz żadnej broni, co robisz?
W pierwszym odruchu chciałam napisać, że próbowałabym uciekać, ale… eeeech, no z tym bieganiem to u mnie ciężko, więc pewnie jak ta sierotka, siadłabym i płakała. Albo na szybko spróbowałabym jeszcze wtranżolić jakąś czekoladkę (dwie, trzy, góra osiem), żeby przynajmniej umrzeć szczęśliwą.
10. Gdybyś musiał(a) wybierać, zrezygnował(a)byś ze wzroku czy słuchu?
Ze słuchu. W końcu z audiobooków mogę zrezygnować, bez książek nie potrafiłabym żyć ;).
11. Blogujesz, bo…
…przez kilka lat dawało mi to wiele radości. A teraz, chociaż czasu na blogowanie coraz mniej, to nadal darzę to miejsce ogromną miłością i ciężko byłoby mi całkiem z niego rezygnować. Więc może po prostu bloguję już z przyzwyczajenia?