Dokładnie pięć lat temu pojawił się tu pierwszy wpis. Przez chwilę miałam ochotę jakoś podsumować ten czas, ale w sumie po co? Blogowanie zmieniło mnóstwo w moim życiu, wiecie jak jest… 😉 I choć czasem mi się nie chce, pisać jakoś trudniej i coraz częściej sobie myślę, że może już nadeszła pora, by w końcu zejść ze sceny (albo przynajmniej rzucić to wszystko), to jednak za każdym razem trochę mi żal.
Dokładnie dwanaście miesięcy temu pisałam, że za rok mam nadzieję podziękować Wam za wspólnie spędzony czas. Więc dziękuję ogromnie. Drodzy Czytelnicy, cieszę się, że jeszcze tu ze mną trwacie, obym, mimo wszelkich kryzysów po drodze, mogła Wam podziękować również kolejnej jesieni.
Tymczasem, w ramach wspólnego świętowania, zapraszam na kieliszeczek domowej nalewki truskawkowej. Zdrówko! 🙂