Do zabawy zostałam zaproszona przez engę, dziękuję 🙂

Tak więc lubię:

1. Mojego M., choćbym nawet nie chciała go tu umieścić to muszę, bo jak tylko usłyszał o nowej blogowej zabawie zażądał, że ma się koniecznie znaleźć na pierwszym miejscu, tak więc jest ;). Oprócz tego lubię oczywiście moich rodziców, a także najkochańszą psinkę, którą prezentuję poniżej.

2. Powtórzę za większością z Was, ale przecież nie mogłabym tego nie zrobić, bo lubię książki. Czytać, układać, przekładać, kupować, polować na nie, szukać, wąchać, głaskać, poznawać. A ponieważ dużo tytułów poznaję dzięki Waszym blogom, to myślę, że także powinnam umieścić je właśnie w tym punkcie. Lubię też biblioteki i atmosferę w nich panującą, chociaż to bardziej tyczy tych mniejszych i starszych bibliotek, bo powstające teraz mediateki jakoś nadal mnie przerażają.

3. Filmy, zwłaszcza te animowane, bo nadal nie wyrosłam z bajek, to chyba już nigdy nie nastąpi i komedie romantyczne, na których zawsze się wzruszam, chociaż wiem, że wszystko zawsze kończy się happy end’em. Lubię też filmy, które są ekranizacją przeczytanej przeze mnie książki, lubię sobie porównywać i wściekać się na niedociągnięcia. Lubię więc też chodzić do kina, choć czas i pieniądze nie zawsze na to pozwalają. I lubię oglądać filmy z moim M., bo możemy się potem pozachwycać, razem ponarzekać albo po prostu podyskutować na temat oglądniętego filmu.

4. Morze. A więc też wylegiwanie się na plaży, spacery brzegiem morza, zachody słońca nad morzem, kąpanie się w morzu, zwłaszcza gdy są większe fale. Chyba co roku jeżdzę na wakacje właśnie nad morze i to zawsze jest dla mnie nagrodą za wszystkie trudy minionego roku.

5. Czekoladę. Gorącą, mrożoną, mleczną, z orzechami, z nadzieniem. Wyjątek stanowi jedynie czekolada z bakaliami, której po prostu nie znoszę. Lubię też lody, a z powodu mojej miłości do czekolady faworytami są zawsze mięta z czekoladą i straciatella. Do tego lubię oczywiście też wiele innych słodkości, ale czekolada jest zdecydowanym faworytem.

6. Muzykę. I chociaż jednocześnie lubię także ciszę, to na nią mogę pozwolić sobie dopiero wieczorem, kiedy wszyscy w domu już śpią, podczas dnia jednak muzyka leci u mnie non stop (no chyba, że oglądam film – wtedy nie leci ;)). Czy to z komputera czy z radia, lubię kiedy coś tam sobie po prostu gra. A już wyjątkowo lubię te starsze przeboje, które wszyscy znają i przy których wszyscy potrafią się bawić.

7. Zakupy. Nieważne czy kupię sobie książkę, ubranie, buty, torebkę czy kosmetyk. Jestem zwykłą kobietą i zakupy zawsze są w stanie poprawić mi humor.

8. Jeść. A już wyjątkowo uwielbiam wszystkie mączne wyroby: pierogi, kluchy, makarony to coś co mogłabym jeść na okrągło. Lubię też gotować, choć niestety nie do końca potrafię, a biorąc pod uwagę moją miłość domownicy często skazani są na makarony, z jakimiś sosami czy też w postaci zapiekanek. A już najbardziej lubię, gdy coś co uda mi się zrobić smakuje wszystkim wkoło.

9. Łóżko, co się zresztą wiąże z częścią rzeczy wymienionych wyżej. Bo w łóżku lubię czytać i jeść (co strasznie denerwuje mojego M., zwłaszcza gdy zostawię po sobie jakieś okruszki, ale co poradzę, to silniejsze ode mnie), filmy też najczęściej oglądam z pozycji leżącej, a i wieczorem leżąc w łóżku często słucham muzyki. Uwielbiam też oczywiście spać, a jeśli już nie spać to wylegiwać się w nim ile wlezie i przeważnie właśnie to robię w weekendy. Tak więc łóżko jest niezbędnym elementem w moim życiu ;).

10. Nad punktem 10. Siedziałam długo, bo ciągle do głowy przychodziły mi nowe rzeczy i nie mogłam się zdecydować co odrzucić, a co wybrać. Wybór padł jednak na fotografie. Lubię oglądać czyjeś zdjęcia, lubię robić zdjęcia, czy to znajomym i tu najlepiej wychodzą te z zaskoczenia, czy to pięknym widokom. I mimo, że żyjemy w erze komputerów i fotografii cyfrowej to zdjęcia zawsze staram się wywoływać, bo czasami lubię sobie siąść nad albumem i powspominać.

Byłoby mi bardzo miło, gdyby 10 rzeczy, które lubią wymieniły agna83, Anetka, ka-milla, nenya89, Esencja, selketowa oraz imantra.