Głośniej! Rozmowy z pisarkami to zbiór wywiadów z pisarkami i to nie tylko polskimi jak się tego początkowo spodziewałam, z których większośc ukazała się wcześniej na łamach Lampy.
Dziesięć pisarek opowiada o swojej twórczości i literaturze w ogóle. Bo literaturę niestety rozgranicza się na literaturę, literaturę kobiecą i literaturę dziecięcą. Jest więc główny nurt, bez żadnej określonej konkretnej nadanej tożsamości, i są getta.Pisarka musi się raczej pogodzić z tym, że zostanie zakwalifikowana jako pisarka dla kobiet. A pisarki wypowiadające się w tej książce dopuścić do tego absolutnie nie chcą. W wywiadach dopatrzeć się także możemy wzmianek o historii ich krajów, wydarzeniach, w które w większy czy mniejszy sposób były zaangażowane, o feminiźmie, aborcji, nacjonalizmie. Właściwie znaleźć tu możemy wszystkiego po trochu. Ja przede wszystkim znalazłam wiele, znanych mi wcześniej ze słyszenia, albo w ogóle zupełnie nowych twórców, z którymi będę chciała się koniecznie zapoznać. Wypisałam sobie masę książek do przeczytania, napisanych nie tylko przez wypowiadające się kobiety, ale także polecane przez nie. Chciałabym przeczytać w końcu coś autorstwa Elfriende Jelinek, która przewijała się chyba właściwie przez każdą rozmowę. Myślę, że przed sięgnięciem po Dziewczyny z Portofino chętnie powtórzę sobie wywiad z Grażyną Plebanek, a przez lekturą Forsowania powieści rzeki jeszcze raz przeczytam rozmowę z Dubravką Ugresic, po to, żeby każdy z tych tekstów zrozumieć tak jak chciały go przekazać autorki.
Wywiady przeprowadzone przez Agnieszkę Drotkiewicz i Annę Dziewit to naprawdę fascynująca lektura, ale raczej do dawkowania w małych ilościach i większych odstępach czasu. Czytanie wywiadu za wywiadem grozi nadmierną monotonią i znudzeniem, czego sama doświadczyłam przy końcówce, kiedy z rzędu przeczytałam trzy kolejne wywiady i odniosłam wrażenie, że to przecież wszystko o tym samym, tylko ubrane w inne słowa.
Ocena: 4/6
Agnieszka Drotkiewicz, Anna Dziewit, Głośniej! Rozmowy z pisarkami, Warszawa, Wydawnictwo książkowe Twój Styl, 2006.
A jutro wyjeżdżam, więc przez najbliższe dwa tygodnie z pewnością nic się tu nie pojawi. Proszę, życzcie mi dobrej pogody! 🙂