Już jakiś czas temu zrezygnowałam z oglądania telewizji, bo do szewskiej pasji zaczęły mnie doprowadzać reklamy puszczane na ogół w kluczowym momencie filmu i trwające na tyle długo, że zawsze zdążyłam zapomnieć o co w tym wszystkim chodzi. Jeśli film, to tylko w internecie lub na płycie… Co prawda ostatnio telewizor wrócił do łask, ale jeśli już jest włączony, to tylko i wyłącznie na kanale TVP ABC. Piszę o tym po to, by wyjaśnić dlaczego nie miałam pojęcia, że istnieje taki program jak Szkoła filmowa. Nie miałam. A chętnie bym go sobie teraz oglądnęła, bo książka zdecydowanie do tego zachęca.

SzkolaFilmowa

Dlaczego Bartłomiej Topa na egzaminie do szkoły teatralnej klęczał przy kaloryferze? Jak bardzo Marek Kondrat musiał odchorować swoją rolę w Dniu świra i która scena była dla niego najgorsza? Dlaczego tak ważna rolę w aktorstwie Doroty Kolak odgrywają… buty? Jak na planie zachowuje się Agata Kulesza? Dlaczego Maja Ostaszewska postanowiła studiować lalkarstwo? W jaki sposób Tomasz Kot przygotowywał się do roli Ryśka Riedla i co zrobił, by jak najlepiej zagrać Zbigniewa Religę?  Czego nie lubi odgrywać Maciej Stuhr? Dlaczego Andrzej Grabowski wcale nie lubił Ferdka Kiepskiego, a Arkadiusz Jakubik żałował początkowo zagrania w 13 posterunku? Czemu Cezary Pazura, mimo szkoły aktorskiej, jednak wylądował w wojsku? W jaki sposób Wiesław Dymny wpłynął na swoją żonę? Czego Wojciech Malajkat stara się nauczyć swoich studentów? Jaki wpływ na karierę Joanny Kulig miał jej udział w Szansie na sukces? I dlaczego charakteryzacja Piotra Adamczyka mogła trwać sześć godzin albo i dłużej?

Piętnastu aktorów opowiedziało Kindze Burzyńskiej o swoich egzaminach do szkoły teatralnej i o tym, co z tych szkół wynieśli. O przedmiotach, które pomogły im w dalszej karierze i tych, które okazały się zupełnie zbędne. O życiu studenckim, o tym, co się działo w akademikach i poza nimi. O swoich debiutach oraz o tym jak się przygotowują do nowej roli i czy potrafią wchodzić na pstryk. Jak traktują swoje aktorstwo, co robią w sytuacji, gdy produkcja, w której biorą udział okazuje się totalną klapą. O nagrodach, które dostali, o scenach, które sprawiają trudność. Kilka pytań zadawanych przez Kingę Burzyńską powtarza się właściwie w każdej rozmowie, chociażby to o egzaminy wstępne, a mimo to, każda z odpowiedzi jest zupełnie inna.

SzkolaFilmowe

W każdej rozmowie widać ogromne przygotowanie prowadzącej, często zaskakującej swoich rozmówców pytaniami, których zupełnie się nie spodziewają i posiadającej informację, o których dotąd wiedziało pewnie niewielu. Dobrze się to wszystko czyta, bo mam wrażenie, że każda z rozmów jest poprowadzona zupełnie naturalnie i bez żadnego zadęcia. Wydaje się właściwie jakby rozmawiała ze sobą para przyjaciół, a czytelnik się czuje jakby siedział na tej kanapie między Kinga Burzyńską a aktorami. Pełen luz i swoboda, choć nie wszystkie z poruszanych tematów są lekkie i przyjemne. Owszem, nikt tu nie stroni od żartów, ale czasem uśmiech znika z twarzy i robi się całkiem poważnie.

Ciężko mi powiedzieć czy wywiady zgromadzone w tej książce zostały przytoczone w całości czy to tylko wybrane fragmenty; czy wszystko, co tu znajdziemy, pokrywa się w tym, co zobaczyć można było na ekranie telewizora, ale dla mnie to nie było ważne. Nie widziałam wcześniej ani jednego odcinka, więc każdą z tych rozmów przeczytałam z ciekawością, z zaangażowaniem, czasem ze zdziwieniem, czasem ze śmiechem… W ogóle zadziwiające jak wiele emocji wywołały we mnie wywiady z ludźmi, którzy udzielili ich przecież w życiu mnóstwo. To wszystko powinno się już opatrzeć i osłuchać, a ja mam wrażenie, że czuć w Szkole filmowej jakiś powiew świeżości.

Kinga Burzyńska, Szkoła filmowa. Rozmowy, Warszawa, Wydawnictwo W.A.B. 2017