Julia, Colombe, Raphaëlle i Anouchka. Cztery zupełnie różne dziewczyny, które łączy niesamowita przyjaźń. Przyjaźń silniejsza niż śmierć, przyjaźń mocniejsza niż wszystko inne. Przynajmniej tak im się wydaje na początku. Tak na początku wydaje się też czytelnikowi. Co jednak stanie się, gdy niewinne dotąd nastolatki nagle zetkną się z pierwszymi silniejszymi uczuciami? Gdy ich przyjaźń zostanie wystawiona na próbę, bo w życiu pojawią się pierwsze zauroczenia, szybsze bicie serca, ale też pierwsze bolesne rozczarowania? Co się stanie, gdy z cztery zaprzyjaźnione nastolatki staną się czterema dorosłymi kobietami, gotowymi walczyć o to, co im się należy?

Zazdrosnice

W każdej znanej osobie czai się obcy, gotowy w każdej chwili wyskoczyć*.

Najwspanialsza chwila w miłości nie pojawia się wtedy, gdy mówi się kocham cię, lecz kryje się w ciszy pośrodku pościeli, w dreszczach przebiegających po skórze, w żyle, która pulsuje wzdłuż ramienia, w rubinowych ustach, które się uśmiechają, w niezmiernej wstydliwości, która nagle spowija nasze nagie ciała**.

Zazdrośnice to opowieść złożona z fragmentów pamiętników czterech dziewcząt, ale też z zapisów ich rozmów, w których czytelnik dostrzec może znacznie więcej niż one same. Znając uczucia każdej z nich widzimy wszystkie podteksty, nie tylko to, co wyraźnie można zobaczyć, ale także to, co każda z nich stara się głęboko ukryć przed resztą.

Do czego zdolna jest zakochana kobieta? Jak daleko jest w stanie się posunąć powodowana zazdrością? Co stanowi granicę? Oddalenie się od najbliższych? Budowanie życia na własnych wyobrażeniach? Okrutne kłamstwo? A może coś znacznie gorszego? W którym momencie trzeba powiedzieć sobie stop, by nie dopuścić do czynów, których będzie się żałować do końca życia? By nie zniszczyć tego życia ani sobie, ani nikomu innemu.

Schmitt doskonale odmalowuje emocje kłębiące się w kobiecie zakochanej, a przede wszystkim kobiecie zazdrosnej. Zaborczej, gotowej walczyć nawet z najbliższymi, skupionej na zatrzymaniu przy sobie ukochanego za wszelką cenę, zdolnej do czynów, o jakie nikt by jej nie podejrzewał i o jakie wcześniej być może sama się nie podejrzewała.

W śnie o miłości wszystko jest piękne oprócz przebudzenia***.

Świetnie poprowadzona fabuła i zaskakujące zakończenie. Zdecydowanie jedna z lepszych książek Schmitta.

Éric-Emmanuel Schmitt, Zazdrośnice, Kraków, Wydawnictwo Znak 2015

*s. 83

**s. 136

***s. 120