Ex Libris: Wyznania czytelnika / Anne Fadiman ; przekł. Hanna Pustuła, Paweł Piasecki ; oprac. i noty Jan Gondowicz. – Izabelin : Świat Literacki, 2004. – 174, [2] s. ; 23 cm. – ISBN 83-88612-59-X

Ponieważ Dziecko zwane niczym okazało się bardzo ciężką lekturą, postanowiłam wziąć oddech między pierwszą a drugą częścią biografii Pelzera, taka dawka emocji zdecydowanie nie jest przeznaczona na jeden raz. Dodatkowo przyplątało się do mnie choróbsko, a zapuchnięte oczy i cieknący nos zdecydowanie zniechęcają do czytania, chwyciłam więc za coś lżejszego.

Kłopot z książkami polega na braku równowagi. Po pierwsze – bywa ich więcej, niż można zmieścić na półkach. Po drugie – bywa ich więcej niż można kupić. Po trzecie – bywa ich więcej, niż można zdążyć przeczytać.

Wskażcie mi mola książkowego, który oprze się takiemu opisowi z okładki, wskażcie mi takiego, który nie pomyśli mój Boże, przecież to o mnie, przecież ja mam dokładnie ten sam problem z książkami!. Właśnie, ja też tak pomyślałam, a w trakcie lektury dochodziłam do wniosku, że ze mną samą jednak nie jest aż tak źle i bywają dużo gorsze przypadki miłości do słowa pisanego.

Anne Fadiman z wielką dawką humoru opisuje rodzinne fisie na punkcie książek. Wyszukiwanie błędów gramatycznych w menu podczas rodzinnej kolacji, prześciganie się w znajomości coraz dłuższych słów, wyrywanie przeczytanych rozdziałów, podczas podróży, aby bagaż stawał się coraz lżejszy to tylko niektóre z nich. Uśmiałam się przy zaślubinach księgozbiorów Anne i jej męża. Zdenerwowałam przy opisie traktowania książek przez rodzinę Fadimanów, niestety szlag mnie trafia, gdy widzę jak ktoś zagina rogi w książce, czy też kładzie ją otwartą grzebietem do góry. I nie przemówi do mnie nawet to, że książka wymięta, zagięta, powyginana wygląda na bardziej kochaną. Wielkim zdziwieniem było dla mnie jak wielu autorów, i to tych przecież najbardziej znanych dopuszcza się plagiatu, w dodatku wcale się z tym nie kryjąc.

Lektura łatwa i przyjemna. Polecam, na rozluźnienie w sam raz.

Ocena: 4,5/6